poniedziałek, 31 lipca 2017

GRAMATYKA TRUDNA RZECZ...

Gdy byliśmy na wakacjach, Tymon zaczął mówić zdaniami. Łyso się trochę przyznać, że jednym z pierwszych było: "OOOO, pibo (piwo), daj póbować!!!".

Równocześnie wszedł w etap zadawania pytań - "To to jest???" padało kilkadziesiąt razy dziennie.
Kamyczek na drodze. Przystaje, kuca, ogląda, podnosi głowę, patrzy na mnie i pyta: "To to jest?"
Żaglówka na morzu - to samo, leci do plaży, patrzy i : "To to jest?"

Minęła dwa tygodnie i nasz syn zaczął sobie ze śmielej poczynać, choć czasowe konstrukcje gramatyczne zdecydowanie go jeszcze przerastają. Już pomijając to, że używa żeńskich końcówek, mówiąc uparcie: "zlobiłam, zjadłam, widziałam", co najzabawniejsze - na co dzień serwuje nam następujące konstrukcje:

"To to jest jechało?
To to jest słysałam?
To to jest lobiłaś?
To to jest było?
To to jest zjadłam?
To to jest idziemy?"

Język polski trudna mowa...

4 komentarze:

  1. Najważniejsze, że z Wami się dogaduje :) Na mega poprawną polszyznę przyjdzie czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym rzecz, ze nie do końca, bo on coś mówi, powtarza, a gdy nie rozumiemy- uderza w ryk. No bo przecież mówi...

      Usuń