wtorek, 11 kwietnia 2017

NO CHŁOPCZYK...

Żłobek Tymka mieści się w starej kamienicy, na pierwszym piętrze - wspinamy się do niego mozolnie, po starych, stromych, drewnianych schodach, Tymek oczywiście samodzielnie, nie chce mi nawet dać ręki.
Tuż przed szczytem zatrzymuje się i uważnie ogląda mocowanie barierki. W jednym miejscu wzmocniona jest metalowym kątownikiem. Tymek ogląda go uważnie, wtyka paluszki w dziurki, dotyka wystających łebków śrubek, zafascynowany totalnie. Pokazuje mi, powtarzając "Ju - juuuu!, ju- juuu!!! " - co w wolnym tłumaczeniu znaczy: " O, tu, zobacz wiercili dziury, wiertarką!!!"

***
Wracamy do domu. Tymek uważnie ogląda każdy samochód stojący pod blokiem. Dotyka klamek, kół, próbuje otworzyć bagażniki. Gdy mi się śpieszy i pewnego dnia zwijam go siłą na górę, dobre kilkanaście minut rozpacza, leżąc na podłodze i wrzeszcząc: "Ataaaaaa! ataaaa!!!"

***
Bierze sobie Andrzeja gazety motocyklowe i ogląda, strona po stronie, pokazując palcem kolejne jednoślady i powtarzając "brum bruuum, bruuum brum!". Potem wskazuje na akcesoria motocyklistów - "kasz" (kask), "bibu!" (buty). Nie drze i nie maluje ani po "Świecie motocykli', ani po "Motormani". Po moich gazetach - a i owszem.

***
Obejrzy się za każdym przejeżdżającym motocyklem, za każdą ciężarówką, autobusem. Generalnie pół dnia zajmuje mu stanie przy oknie lub na balkonie i oglądanie jeżdżących pod domem aut. Do znudzenia prowadzimy dialogi typu: "Ata!, ata!" - "Tak Tymusiu, jada auta" - "Ata, nie ma!" - "Tak, teraz akurat nie jada" - "Ata, iju, iju!!" - "Tak synku, przejechała karetka"

Nikt mi nie powie, że to kwestia wychowania.
No chłopiec i tyle.

7 komentarzy:

  1. To niewatpliwie chromosom Y:))

    OdpowiedzUsuń
  2. za chwilę zacznie piruety kręcić na widok fajnych lasek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam :) Z takim wyglądem to każda jego, żadna mu się nie oprze :)

      Usuń
  3. Widać mocne ma te męskie geny i na szczęście!

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas to samo. A byłam przekonana, że zapatrzony w siostry będzie się lalkami bawił, które rozrzucone są dosłownie wszędzie. Ale nie, gówniarz zwinnie omija takie zasadzki i pędzi prosto do szuflady z autkami. Książki wybiera tylko z pojazdami, nawet jeśli są tam zwierzęta - nawet palcem nie pokaże. Dźwięk aut i innych koparek powtarza regularnie, reszta może nie istnieć. Na szczęście lubi tańczyć, najchętniej ze mną i przytula się. To go ratuje...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wesołych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka, szalonego i wyjątkowo mokrego śmigusa-dyngusa oraz samych słonecznych i cudownych dni :*

    OdpowiedzUsuń