wtorek, 31 stycznia 2017

ZWYKŁA MAMA Z GALARETKĄ

Wygłupialiśmy się ostatnio na łóżku w trójkę. Dzieci tarzały się po mnie, przepychały, zaśmiewały; w pewnym momencie Blanka oparła głowę na moim brzuchu, trząsł się od śmiechu, rechotałam tak, aż jej podskakiwała czupryna. Po chwili Młoda stwierdziła - "Mamo, masz brzuch jak galaretka!". Wczoraj z kolei, kiedy sie bawiłyśmy, założyłam sobie na głowę jej plastikowy diadem z plastikowymi diamentami. /popatrzyła na mnie, lekko zdegustowana i podsumowała mnie krótko: "I tak wyglądasz jak zwykła mama!"

Myślę o tych dwóch sytuacjach i uśmiecham się, trochę smutno, że to już. Już się zaczęło. 


3 komentarze:

  1. niom :( to takie pierdzielone zadry. bolesne.
    ja sobie z tym zupełnie nie radzę/

    OdpowiedzUsuń
  2. ale u Ciebie i tak lepiej. U mnie były "falujące tłuszcze ".

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja mam lepiej pod tym względem, ponieważ dziewczyny mowią mi że jestem piękną mamą, nawet jakmam trochę za duży brzuszek ;)

    OdpowiedzUsuń