poniedziałek, 23 stycznia 2017

BABA

Pojechaliśmy złożyć życzenia. Tymon długo, badawczo i bez uśmiechu przyglądał się mojej teściowej. Dość szybko jednak zlazł z moich kolan i zajął się eksploracją nowych terytoriów - otwierał i zamykał drzwi, wchodził, wychodził, wdrapywał się na kanapę. Coś tam gadulił w swoim języku, więc babcia, niezrażona jego ubogim słownictwem, postanowiła z nim trochę pokonwersować. Na początek zapytała:

"Tymusiu, gdzie jest mama?"

Młody odszukał mnie wzrokiem, uśmiechnął się szeroko, niezbyt kulturalnie wskazał pacem i oznajmił:

"Tam!"

Babcia, zachęcona powodzeniem, pytała więc dalej:

"Tymusiu, a gdzie jest tata?"

Młody bezbłędnie zlokalizował ojca, również skierował w jego kierunku paluszek i szeroko się uśmiechnął.

W tym momencie do rozmowy wtrąciła się Blanka i zapytała Tymka:

"Tymciu, a gdzie jest babcia, pokaż, gdzie jest babcia!"

Młody stanął zdezorientowany, nie rozumiejąc kompletnie, o co chodzi siostrze, która, próbując u pomóc, uprościła pytanie:

"Tymciu, pokaż, gdzie jest baba?"

Młody zakumał, uśmiechnął się szeroko, słysząc znajome słowo i bezbłędnie wskazal palcem

... na zawartość swojego nosa. 

8 komentarzy:

  1. głupio mi bo chichoczę do komputera, aż mi łzy lecą, a w pracy to tak niezbyt... :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja się czasem rechoczę z rzeczy związanych z pracą, więc jakoś się wytłumaczysz :-)

      Usuń
  2. Hehehehehe... brawo młody!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skojarzenie trafne. Baby ma się w nosie

      Usuń
  3. Tesciowa sie pewnie bardzo ucieszyla :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie, że jej nawet głupio było, że Młody nie wie, co to "baba". Ale tylko trochę :-)

      Usuń