czwartek, 10 listopada 2016

POGADANKI UMORALNIAJĄCE I ICH SKUTKI

Siedzą w wannie. Trolle dwa. Mniejszy zakręca i odkręca kran, pije wodę, w której siedzi, nie zrażony faktem, że trzyma w niej dupę. Większy chichocze, pragnie otrzymać natychmiast te zabawki, które bierze do ręki brat, obraża się o wszystko, awanturuje, że śmiechu w płacz przechodzi w ciągu sekundy i odwrotnie - "bo on mnieeeee chlapnął!!!!!"

No i piszczy. Piszczy tak, że pękają bębenki w uszach. Celowo. Dla zabawy.
Śmieszy ją to, bo Tymol ją naśladuje i też piszczy.
I tak się przekrzykują jak dwa młode, głupie koguty.

Proszę, tłumaczę, żeby tego nie robiła, zwracam uwagę.
Jeszcze raz proszę.
Milknie.
Patrzy na mnie.
Bez słowa komentarza robi nagle przeokropnego zeza.

Zaczynam się śmiać. Dziko, niepowstrzymanie, nie mogę się opanować.
Blanka też zaczyna chichotać. I Tymek.

A potem powtarza całą procedurę od nowa.
Piszczy.
Proszę, żeby przestała.
Robi zeza.

Kiedyś oszaleję .

6 komentarzy:

  1. Rozwalające masz te Trolle dwa :) Co do picia wody to chyba wszytskie dzieci tak robią, mojej młodszej nie przeszkadzał nawet fakt, że się w nia chwilę wcześniej wysikała, więc wiesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę zamiłowanie Tymka do tankowania z wanny kapie go już profilaktycznie w czystej wodzie Tylko na koniec namydlam, splukuje i wyciągam

      Usuń
  2. Moja też czasem sikała a później piła, zarówno starsza jak i młodsza.
    I też piszczą przeokropnie, zawłaszcza Starsza, a młoda głupio naśladuje;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dokładnie to samo. Bebenki pękają dosłownie

      Usuń
  3. ciesz się że nie puszczają śmierdzących łódeczek i nie sikają na siebie. i oby nie

    OdpowiedzUsuń