środa, 31 sierpnia 2016

KONIEC WAKACJI

Od jutra nowa rzeczywistość.  Przedszkole,  żłobek. Koniec porannego barlozenia się w poscieli,  tarzania, śmiechów i chichotow. 
No dobra, koniec także darcia się za wlosy, gryzienia i popychania.

Bo wrzaskow zapewne nie koniec.  
Pewnie początek. 

Podwójnych,  bo okazało się, ze w przedszkolu jednak nie będzie grup mieszanych, bo jest idealnie 25 sztuk sześciolatków i Blanka trafiła do niższej grupy, do pieciolatkow, w której nie będzie jej ukochanej przyjaciółki ani Pani. 
Jej obecna opiekunka chce ją wziąć "na dziko ", jako 26, ale dyrekcja musi wyrazić zgodę.  Będziemy jutro prosić. ..

Tymcio jutro debiutuje w żłobku. 
Bidak nawet nie wie, co go czeka.
A ja siedzę i myślę, jak mam zostawić tego mojego małego synka,  małego chłopczyka w obcym miejscu, tak samego?
Moja mała Tymolinde?

12 komentarzy:

  1. Aż mnie się smutno zrobiło :( ;) Ale pewnie da chłopak radę :) Może Ty nabierzesz nowych sił, nowego spojrzenia...tego Ci życzę!
    Pozdrawiam,
    Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie się musiał przyzwyczaić. Tłumaczę sobie, że nikt mu tam krzywdy nie robi, trudno mu, wiem, jest jeszcze mały, tęskni, ale jakoś musi przez to przejść.

      Usuń
  2. Kochana trochę odsapniesz, i Tobie i Tymkowi powinno to wyjść na dobre. Przetyrwacie kryzys i tęsknotę i gonitwę myśli jak jest co się dzieje i w ogóle, a później pójdzie z górki. Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mamy kryzysu, na razie jest ok, pewnie będzie trudniej jak Młody załapie, że on tam musi stale chodzić i zostawać

      Usuń
  3. Czytałam ten wpis w pracy, w nocy. Aż poczułam Twój smutek. Ściskam Was wszystkich, dacie radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiany. Nowa rzeczywistość. Adaptacje. To trudne. Dla wszystkich.

      Usuń
  4. Witaj M. :-) Dasz radę, TY trochę odsapniesz i nabierzesz dystansu do wszystkiego. Powodzenia. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, Kochana... Ten 1września... Mam nadzieję, że i Tymi i Ty jakoś przetrwaliście to rozstanie. U nas jest 4maluszków na adaptacji i z tej 4 tylko jeden chłopczyk nie płacze... Reszta- wejścia ma ciężkie, ale potem Im mija. Trzymajcie się :*
    No a ja trzymam kciuki, żeby udało się na dziko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się, chodzi jako 26 :-). A Tymuś popłakiwał, ale jadł, czyli swoje podstawowe funkcje życiowe zachował :-)

      Usuń
    2. Super, cieszę się bardzo!
      A wiesz, że nasze maluszki też uspokajają się w kuchni :) Serio! Myślę, że to jednak prawda, że jedzonko daje wszystkim poczucie bezpieczeństwa :) I mimo, że zamiast maminego cyca oferujemy dzieciom kanapki/kaszę/płatki na mleku to i tak jedzonko uspokaja :)

      Usuń
    3. Zwłaszcza w życiu faceta żarcie to podstawa, bo z dziewczynami to wiemy jak bywa

      Usuń