wtorek, 28 czerwca 2016

KRECIK

Stoi Tymek przy wielkiej donicy z draceną i pracowicie w niej ryje, myśląc, że nikt nie widzi
Andrzej woła do niego:

"Ej, krecik, co robisz?"

Młody podskakuje lekko na dźwięk głosu ojca, odwraca się do nas i po chwili uśmiecha do nas radośnie, od ucha do ucha, tak, że widać mu wszystkie zęby. 

Czarne zęby...


5 komentarzy:

  1. :D pyśne :D
    Spoko, nie bijaj. Twój syn preferuje szwedzki model wychowywania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odrobina ziemii jeszcze nikomu nie zaszkodzila, :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jadłam ziemię w dzieciństwie. To taki odruch małych geniuszy :)))

    OdpowiedzUsuń