sobota, 28 maja 2016

USTALMY. ..

Miotam się po domu. Sprzątanie, pranie, obiad. Tymek czworakuje mi pod nogami, opróżnia szafki, wyciąga buty, otwiera piekarnik, grzebie po pojemnikach co jakiś czas wywalajac się ze spektakularnym rynkiem lub przycinajac sobie palce. 

Muszę włączyć pralke, a on akurat buszuje w pojemniku z klockami w pokoju, proszę więc Blanke:

"Spójrz na niego sekundę, proszę, przypilnuj go moment, ja zaraz wrócę "

Ta patrzy na mnie bykiem i odmawia,  dorzucajac do pieca mojej codziennej irytacji: 

"A kto go urodził?  No kto? 
Na pewno nie ja!"

No jakby nie było, nie ona.

1 komentarz:

  1. A to mała żmija ;) Ja korzystam z nieobecności młodszej z dziewczyn (poszla spac) i leżę na leżaku :) Pranie juz dawno wyschło tylko nie ma kto go złożyć i schować do szafek. Więc leży na łóżku w sypialni, a jak się zamknie drzwi to nawet nie widać :D

    OdpowiedzUsuń