niedziela, 27 marca 2016

KONKURENCJA NIE ŚPI

Sobotni wieczór.  
Jajka ozdobione, poświęcone, mieszkanie posprzątane, sałatka zrobiona. Predatory poszły w końcu spać. Cisza i spokój. 

Siedzę sobie z sommersby i "Księga zachwytów " Springera, Luby ogląda jakieś filmiki w internecie. Za oknem szumi ulica. 

W końcu maz przysiada się do mnie, robi się cieplej, intymnej... I wtedy rozlega się poplakiwanie Tymka. Rzucam mężowi: 

"No co, masz konkurencję. .."

I idę karmić Tymka - kuleczke.  Przytulam te ciepła, pachnąca mlekiem kluske, mlaszcze,  cmoka,  w końcu przysypia wtulony we mnie. 
Odkładam śpiącego malca do łóżeczka i wracam do Lubego. 

Znów robi się ciepło, intymnie, coraz cieplej. .. 
I znów słychać poplakiwanie Tymka; obudził się, idę więc do niego. 

Lekko poirytowany Mężyk rzuca: 

"Konkurencja nie śpi"


5 komentarzy:

  1. Jeżeli karmisz piersią, to znam przyczynę! Tymek po prostu boi się, że Tata będzie kradł jego mleko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, konkurencja nie śpi, ma nawet specjalne radarki :)
    A moja 3,letnia konkurentka zapobiegawczo, w ciągu dnia, potrafi rzucić do taty: to są moje cycusie, nie Twoje! O, i gadaj z Nią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż najważniejszy mężczyzna świata nie chce stracić swojej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń