środa, 16 marca 2016

KOLEJNY

Zlecialo. Kolejny miesiąc za nami, przyspieszyły,  pchają się jeden za drugim, dni, tygodnie. I nie tylko one. 
Zęby też. W buzi Tymka Zębowy armagedon.  Przebijają się górne jedynki, dolne dwójki i na dokładkę prawa górna dwójka.  Lewa już wylazla i świeci na biało,  sprawiając, że Młody wygląda jak szczerbaty Nosferatu.

Ja wyglądam bardzo podobnie. I mam ochotę rzucić się na każdego i wbić mu zęby w szyję, kto zapyta mnie, jak Tymek śpi. Bo on nie śpi. A ja razem z nim. Budzi się kilkanaście razy w ciągu nocy, nie wiem już o co mu chodzi, swedzi go, chce i jednocześnie nie chce leżeć na brzuchu,  dziąsła bolą, a może dupa.  No nie wiem, może jego ambicją jest zatyrac matkę przed ukończeniem roku życia, generalnie jest na dobrej drodze.
Na dodatek codziennie budzi się o szóstej,  czasem przed, i przez godzine nie może się zdecydować, czy wstać,  bo w sumie jeszcze by pospal,  czy pospac, bo w sumie już by wstał. Krakowskim targiem wybiera opcje pośrednia,  słowem dobra godzinę drze się, marudzi, tarza po łóżku, staje na czworakach i to wszystko z zamkniętymi oczami...

Ooooo,  jak ja bo wtedy nie lubię. Oooo, jak bardzo....
Okrągły jest jak księżyc, waży dobrze ponad 10 kg, nosi rozmiar 86-92 , tak średnio na 12-18 miesięcy. Rosną mu włosy, będzie takim samym blondasem jak Młoda.
Czworakuje stylem dowolnym, przywracając się, czolgajac i wywalajac o własne ręce. Zaczyna stawać na nogi.

Najchętniej bawi się tym, co zabawka nie jest - gazetami, zakretkami od słoików,  łyżką, kablami, pilotem od telewizora (to chyba po ojcu)
Nadal śpi jak zajac pod miedzą Trzy razy dziennie po 20, 30 minut. Tylko w wózku na spacerze śpi dłużej, pod warunkiem,  ze jest zachowana ciągłość ruchu. Słowem - żeby Tymek spał, spacerowka musi jechać. ..
Więc matka krąży czasem i dwie godziny po mieście, bo syn niewyspany to syn marudny, podobnie jak syn głodny to syn zły...
Póki buzia się otwiera, trzeba do niej wkładać łyżkę. Z zawartością oczywiście. Jeśli kaszka skończy się przedwcześnie,  to matka musi lecieć do kuchni i dorabiać na biegu, bo Tymek natychmiast oznajmia: "ale ja się jeszcze nie najadlem! !!!". Siedzi w krzeselku i drze się rozpaczliwie dopóki nie dopchnie brzucha do pełna.

Tymek najedzony i wyspany to Tymek zadowolony i uśmiechnięty.
Ten typ tak ma



4 komentarze:

  1. Jedyne na co nie mozna narzekać w wypadku Tymka to apetyt i humor, bo tak poza tym to trafił Wam się bardzo wymagajacy egzemplarz. Ale pewnie kiedyś się to wszystko unormuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdziwy Polak 100%. :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. No to Cię faktycznie wykańcza młody. Apetyt połączony z brakiem snu to jakaś masakra, a ty chyba musiałabyś się nauczyć sztuki spania podczas marszu, którą podobno opanowują niektórzy żołnierze... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko... Juz chyba nigdy z czystym sumieniem nie powiem, ze Potworki byly wymagajacymi niemowlakami...

    OdpowiedzUsuń