poniedziałek, 25 stycznia 2016

ZŁOŚLIWOŚĆ LOSU

Wczoraj miała leciutki katar. Po południu doszedł lekki kaszel. W nocy dusila się już jak oszalaly gruźlk.

Po dwóch miesiącach chodzenia do przedszkola musiała się pochorowac akurat teraz.   
Nie ma gorączki. Jeszcze (ha, ha, ha). Tylko katar i suchy, duszach kaszel, głównie w nocy.
W czwartek mieliśmy wyjechać. Nie powiem, jak długo czekałam na ta krótka odskocznie od rzeczywistości i na spotkanie z ludźmi,  z którymi mieliśmy jechać. 
I z górami, w których nie byłam ładnych kilka lat.

Andrzej mnie pociesza,  ze jej przejdzie. 
No. Przejdzie. 
Jak znam życie, to na Tymka. 

Mam ochotę się poplakac. 

Ktoś, coś?  
Wie, może doradzić,  jak postawić na nogi przeziebiona pieciolatke w cztery dni? 
Temu konia z rzędem i królestwo.



26 komentarzy:

  1. bańki i dobry lekarz, które dobre leki dobierze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko w tym przypadku chodzenie do lekarza mija się z celem bo ona więcej może z poczekalni przynieść niż już ma... wirusisko jakieś Katar i kaszel bez gorączki

      Usuń
  2. Brytusiu, ech :( Cholera, naprawdę rozumiem. Na pewno pognałabym do lekarza, chyba, że sama wiesz jaki syrop na jaki kaszel- bo ja jestem w tym beznadziejna. Na już na pewno zrobiłabym Jej inhalacje z soli fizjologicznej (przypuszczam, że z 2ml wystarczy), one pomogą i na kaszel i na katar. Na tyle, na ile się da postaraj się może trzymać dzieci osobno i często wietrz. U nas często to pomagało i Lila nie łapała wszystkiego, co przynosiła ze szkoły Eliza. Trzymam kciuki. Do czwartku jest jeszcze trochę czasu. Jeśli to tylko wirus i nie pójdzie dalej, to z syropem możecie zawsze spróbować jechać. Nie wiem, czy dla Was dla wielogodzinna wyprawa, czy raczej bliżej gór mieszkacie niż my.
    Buziaki i głowa do góry Mamo!

    Ps. Niech B. dużo pije- to rozrzedza katar i wydzielinę w oskrzelach, poza tym nawilża, będzie Jej łatwiej kaszleć.
    Jeśli się "mądrzę" i Ty to wszystko wiesz, to z góry przepraszam, ale piszę wszystko, co mi przyjdzie na teraz do głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za rady martus, siedzi w domu, trochę lepiej jest. Ja zauważyłam już ze szybciej diagnozuje niż lekarz.. .wiem, że z niby możemy jechać ale problem w tym że tam będzie sporo dzieci (9 i 8 dorosłych) A ja nie chce żeby zaraz wszystkie były chore. .

      Usuń
    2. To chyba wymienimy się telefonami, Lila będzie kaszlała go głośnika :)Bo ja pod tym względem to noga jestem całkowita. Niby wiem, kiedy suchy, kiedy mokry, ale już syropem trafić... Moje dzieci mnie kiedyś podsumują za to :)

      Ano tak- obecność innych dzieci, to już zupełnie inna historia. Rozumiem. Czytam jednak, że majeranek pomaga, także trzymam kciuki. My do syropu z cebuli, który też praktykujemy, wrzucamy jeszcze świeży imbir. Nie powiem, żeby dziewczyny się biły o to, która pierwsza będzie mogła wypić tą cudowną miksturę, ale wierzę, że wszystko co ma moc naturalnych antybiotyków i działanie przeciwzapalne, im nie zaszkodzi :)
      Buziaki

      Usuń
  3. długo nie miałam sposobu na suchy kaszel, który dość często Młodego męczył. w końcu znalazłam i u nas działa napar z majeranku:
    łyżka majeranku - zalać 200 ml wrzątku - zaparzać 15 minut - podawać do picia kilka razy dziennie ( ja daję 5x dziennie po 5 łyżek stołowych naparu)
    taki napar można też wąchać, pomaga pozbyć się kataru.
    powodzenia!

    u nas też przeziębienie się panoszy, wpędzając mnie w deprechę niczym rów mariański :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podepnę się pod przedmówczynię, bo również stosuję majeranek (i tym razem mam na myśli prawdziwy majeranek, żeby nie było, że sobie jaja robię;) i też polecam.Zresztą stosuję też tymianek (takie same proporcje co w przypadku majeranku, czyli jak koleżanka napisała: łyżka na 200 ml+ 15 min zaparzania). Równie skuteczny. Z ziół na suchy kaszel to jeszcze anyż i hyzop (o działaniu wykrztuśnym), ale to już byś musiała się do zielarskiego przejść. No i stara dobra cebula (znaczy syrop z cebuli, oczywiście). A przede wszystkim 2 główki czosnku przeciśnij przez praskę, dodaj sok z 3 cytryn +6 łyżek miodu. Całość odstaw do jutra. Jutro zalej to litrem wody . Możecie go sobie przefiltrować przez sitko i przetrzymywać z powodzeniem w lodówce, w słoiku. Pijcie całą rodziną (no, poza Tymkiem, wiadomo). Trzymam kciuki za powodzenie wyjazdu :*

      Usuń
    2. Dziękuję za rady😀 majeranek pomaga!

      Usuń
  4. U nas na kazsel suchy sprawdzał się Supremin, na katar maść majerankowa i inhalacje z olejkiem miętowym albo eukaliptusowym, ewentualnie do nacierania klatki piersiowej i pleców na noc jakaś maść rozgrzewająca. Dodatkowo na wzmocnienie odporności w chorobie ja dawałam Ceruvit Junior w syropie. Mojej pomagało, faktycznie po trzech czterech dniach było ok. Niestety podobnie jak u Ciebie najczęściej przechodziło ze starszej na młodszą ALE NIE ZAWSZE!!! I tego się trzymaj. Wyjedziecie na te parę dni. Mocno trzymam kciuki, bardzo mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za przypomnienie, natarlam vickiem ☺

      Usuń
  5. Jeśli w góry to jechać bezwzględnie. Tam wszystko przechodzi. Przetestowane dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Nasza Pani doktor, która jest dla mnie wzorem lekarza zawsze powtarza, że nawet w czasie najcięższej choroby wyjść chociaż na chwilkę z dzieckiem na świeże powietrze. A co dopiero na świeże górskie powietrze :D

      Usuń
    2. W góry, ale jedzie dużo dzieci. I lepiej żeby nie przeszło na nie..

      Usuń
  6. U nas inhalacje stawiają na nogi prawie 6 latka w 3 dni. Przy czym do inhalacji dodaję Mucosolvan. Do tego Neosine, bo w naszym przypadku taki katar z kaszlem to zawsze wirusowe.

    A dzisiaj wróciłam od lekarza - z jednym i drugim synem (15 miesięcy i 6 lat). Standardowo oprócz inhalacji i neosine dostali oboje fenistil i zyrtec. Pamiętam, że zyrtec postawił już kiedys na nogi starszego kiedy w okresie grzewczym nie dolegało mu nic poza suchym kaszlem.

    Aaa Małemu podaję w kroplach rutinacea - póki co nawet jeśli Starszak przywlecze coś z przedszkola to Mały się uchroni przed wirusami :D

    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam mucosolvan, doleje do inhalacji Ja daje cebion w dużych dawkach Tymol zyrtec bierze cały czas bo to antyalergiczne

      Usuń
  7. Ja Ci nic nie poradzę, ale pilnie notuję w głowie sposoby przedmówczyń, a Wam życzę, żeby jednak się udało i dzieciaki były zdrowe!:-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki masz jedno to niewielki problem bo nie ma je kto zarazić Blana do roku nie chorowała w ogóle , ja nie wiedzialam co to chore niemowlę

      Usuń
  8. Kwas askorbinowy lewoskrętny zabija infekcję w zarodku.Więcej na blogu www.helena-rotwand.bloog.pl
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za info, zajrzę, ktoś mi już to polecał

      Usuń
    2. Maluszkowi nie polecam. Najpierw lepiej to skonsultować z lekarzem. Kupiłam, użyłam i bez euforii. Raczej gorzej było.

      Usuń
    3. Tymek zdrowy (na razie) chodzi o Blanke

      Usuń
  9. Ja nacieram mascia rozgrzewajaca na noc i jak sie da, to trzymam w domu. Wiem, ze mowia, ze jak dziecko nie ma goraczki, to nawet trzeba je "przwietrzyc", ale moim po takich spacerach dziwnym trafem zawsze sie pogarszalo. Jakos kiszenie w domu przynosi lepsze efekty...

    A patent z majerankiem musze zapamietac, bo nigdy jeszcze o nim nie slyszalam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Vicks na stopy I skarpety do lozka. Stawia mojego czterolatka na nogi zawsze. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę przerażona jestem tymi komentarzami,pierwsze Ok tez tak robiłam w czasach kiedy w aptece nie było nic. Ale pozniej to pierwsze pomogło i drugich nie trzeba było . Dziewczyny do 3 roku cieżko chorowały . Nie miałam wpływu na leki podawane w szpitalach. Pozniej juz miałam. Odstawiłam cała chemię , oczywiscie stopniowo. Pozniej tylko syrop z cebuli, herbata miętowa , majeranek,tymianek nawet goździki przeciw komarom. Na temperaturę mleko plus masło czosnek i miód . Dobrze mi wyrosły panny. I nie chorują od 12 lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiolu my unikamy chemii i antybiotyków jak możemy- stąd inhalacje z soli, jeśli syrop to ziołowy (daje pyrosal) , duże dawki Wit C. Mleko masło miód też daje, z Tymolem będzie gorzej bo on jako alergik musi się trzymać od masla, mleka i miodu z daleka- to bardzo silne alergeny

      Usuń