poniedziałek, 28 grudnia 2015

TYTUŁEM WSTĘPU

Przychodzi do mnie Blanka, wlazi na kanapę,  przytulna się i mówi: 

"Bardzo Cię kocham mamo!"

Jakie to słodkie, mysle sobie.
Mówię jej, że też ja bardzo kocham. 

A ona spogląda mi głęboko w oczy, uśmiecha się uroczo i pyta: 

"Mogę jedną bajkę? "

A potem następuje mój dziki śmiech (zła, zła matka, nieładnie tak się śmiać z dziecka), foch, demonstracyjne wyjście do swojego pokoju, płacz, histeria i straszliwa obraza

Niedobra matka, oj niedobra ☺


4 komentarze:

  1. :)
    Ech, te małe cwane potworki! Z Elizą już to przerabialiśmy, a Lila jeszcze nie na tym etapie, ale... Kiedy pyta, czy może czekoladkę (no bo o co może prosić największy łasuch na świecie :)), a ja się zgodzę, wtedy mówi pełnym uwielbienia głosem: "Jesteś moją najlepszą mamusią" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, najpierw kiziu miziu a potem kawa na ławę! jak te dzieci doskonale wiedzą jak nas dorosłych "urobić" :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj niedobra Ty, niedobra, jak mogłaś? :D Zawsze mnie te fochy (no w końcowym rezultacie) rozczulają i rozśmieszają, nadmiar emocji musi znajść ujście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma to jak dobre podejscie. A przynajmniej warto sprobowac. ;)

    OdpowiedzUsuń