wtorek, 24 listopada 2015

LENIWIEC

Śpieszyłyśmy się rano, byłam sama, musiałam nakarmić Tymka, ubrać go, zrobić Blance śniadanie i naszykować całą ferajnę do wyjścia na dwór - tak, żeby zdążyć do przedszkola na 8.30. Trochę kiepsko nam szło, więc wychodząc nie zabrałyśmy Tavisa, miałam nadzieję, że uda nam się podjechać tramwajem. Przyjął to z godnością, wrócił na swoją pufę i z westchnieniem - zaległ.

Jakiś czas temu zaadaptował sobie na legowisko worek "fatty", taki wypełniony styropianem: udeptuje go pracowicie kilka razy dziennie, moszcząc sobie legowisko. Nawet mi to na rękę, bo sztuczny skaj łatwo się czyści i nie chłonie psiego zapachu jak tradycyjne, płucienne legowisko. Jedynie co mnie wnerwia, chrzęszczenie styropianu w nocy, budzi mnie, ale w sumie mnie budzi wszystko... 

Travis, mimo, że ma już prawie dziewięć lat, nadal sypia jak szczeniak - na grzbiecie, z łapami w górze. Kocham ten widok. 

Kiedy odprowadziłam Blankę do przedszkola i wróciłam do domu z Tymolem, zastałam psa właśnie w tej pozycji. Niby nic dziwnego, ale na łopatki rozłożyło mnie to, że leżąc na plecach... 
pomerdał mi ogonem. 

8 komentarzy:

  1. to musi być piękny widok- taki rozwalony Travis:D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja bylam pewna ze będzie o Tymolu;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże, co za leniwa, biała dupa!:-) Właśnie go sobie wyobraziłam, patrząc na naszego kundla i pyszczycho mi się natychmiast rozjaśniło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja goldenka,Michalinka,też tak sypia ;) całą sofę zajmuje jak się rozłoży :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojejj to slodkie! Psiak moich tesciow tez tak sypial. Zawsze byl ubaw jak tak spal. Najgorsze byly tylko mega bąki bo on spal zawsze tak i mialam wrazenie ze jak bąka walnal to sie mu pysk smial:D chlip szkoda ze nie ma go juz z nami :(((

    Ale podobno psy tak śpią jak czują się bezpiecznie:)
    Nie wiem czy to prawda ale tak mi powiedziało pare osob :)

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. następnym razem prosimy o zdjęcie w tej pozycji :) aaniaa

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja nie napiszę co sobie poyślałam co do machania ogonem, ale zdecydowanie jestem zboczona :D Mam sukę mieszańca owczarka podhalańskiego (matka) z Goldenem (ojciec) i lepszego psa do dzieci sobie nie wyobrażam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie wzrusza jak mój staruszek borzoi z trudem podnosi się z legowiska, ale zawsze wita po moim powrocie do domu, choćby podstawieniem łba do miziania.
    A Travis to ma szczęście, że tak może leżeć. Myślę, że merdał ogonem by zadźwięczały dzwony na Twój powrót.

    OdpowiedzUsuń