piątek, 23 października 2015

DZIADEK JANEK I SZNUROWKI

Chora Blanka tłucze się po domu i szuka sobie zajecia. W końcu znajduje kolorowe sznureczki i wiąże je sobie na bucie jak sznurowki. Jedno oczko, drugie, przekłada pod spodem, owija, dociska i prezentuje - zobacz mamo! Bardzo sprawnie jej to idzie, chwalę ją i pytam, kto jej to pokazał, bo ja jej tego nie uczyłam. Blanka bez mrugnięcia okiem, najspokojniej w świecie odpowiada: 

"Dziadek Janek mnie nauczył "

Robi mi się dziwnie. Pytam więc jeszcze raz, czy może w przedszkolu było coś na temat wiązania butów, ale Blanka zaprzecza o spokojnie powtarza: 

"To dziadek Janek mi pokazał"

Nie indaguje dalej. Siedzę na kanapie, patrzę, jak Blanka sprawnie zawiazuje kolejne kokardy i nagle w głowie pojawia mi się głupia myśl, ze nie wszystko trzeba rozumieć, ze nawet jeśli, to co? To nic. 
To ... dziękuję tato. 

8 komentarzy:

  1. Podobno dzieci widzą więcej niż my...

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka opieka JEST. I jest nam potrzebna.

    Izumi

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że mój Mąż, też będzie się tak opiekował wnuczkami...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest to trochę przerażające ale z drugiej strony pamięć nie umiera :)

    OdpowiedzUsuń