wtorek, 22 września 2015

ZROZUMIENIE


Młody z pobudkami w nocy stanowczo przesadza. Wczoraj poszedł spać o 20, by pierwszy posiłek zarządzić o 23. Potem budził się o 1.30, 3, 4, 5, żeby o 6 ostatecznie zarządzić nowy dzień. Wyglądam i czuję się jak zombie. Dzień wcześniej było podobnie. Żeby jeszcze ten mały drań zjadł i poszedł spać, ale nieeee, tradycją już stało się jego godzinne gadulenie między 3 a 4. Smoczkiem zatkać się nie daje, pluje nim na odległość a ja z kolei nie zamierzam z nom rozmawiać w środku nocy. Sytuacja jest patowa, mamy konflikt interesów i nikt nie zamierza ustąpić. 

Przez zmęczenie i niewyspanie wszystko mnie wnerwia, nawet się poskarżyłam się Lubemu, ze jego syn uparcie chce ze mną gadać w środku nocy, a mnie to wnerwia. A on, szykujac się do spania o 21, rzucił mi tylko: 

"Teraz wiesz, co czuję, gdy Ty chcesz ze mną porozmawiać przed zaśnięciem" 

Po czym położył się i zasnął.
W ciągu minuty.

7 komentarzy:

  1. Cóż po facecie to raczej bym się nie spodziewała zrozumienia. On nigdy tego nie przeżył i nie przeżyje, więc skąd ma wiedzieć jak ciężko jest z małym dzieckiem uwiązanym do cycka? Przerabiałam to również dwukrotnie i o ile za pierwszym razem zaangażowanie było w 100% od samego początku, tak za drugim trochę więcej czasu mąż poświęca Młodszej odkąd skończyła 11 mies. Będzie lepiej, kiedyś się wyśpisz i napewno nastąpi to jeszcze w tym stuleciu :) Póki co to trzymam kciuki, żeby Tymek dał się spacyfikować i przesypiał chociaż 6h w ciągu (u mnie jak już Kasia przesypiała 4h to byłam w siódmym niebie ;). Pozdrawiam ciepło i ściskam nie za mocno Twoje przemęczone kości :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mi mój mąż kiedyś powiedział kładąc się spać "pomoglbym ci ale cyckow nie mam" I uśmiechnął sie, bardzo z tego faktu zadowolony...

      Usuń
  2. Wiesz, bo to takie błędne koło. Jesteś coraz bardziej zmęczona, laktacja zaczyna kuleć, młody się nie najada, wobec czego częściej się budzi. Tak przynajmniej ja to widzę...
    A mój miesięczniak, pochwalony w ostatnim poście, półtorej godziny walczy i wrzeszczy. Przypuszczam, że jego mega zmęczony, w dzień spał w sumie może z dwie godziny, co nie zmienia faktu, że zasnąć nie zamierza i tylko się drze. Szczęśliwie, że jego ojciec ma jeszcze siłę i ochotę go usypiać a ja mogę odsapnąć. Choć przy tym wrzasku trudno uznać to za wypoczynek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, jeszcze mi wrzeszczal przy cycku i nie chciał jeść (matka se kawę rano strzelila, nie podpasowalo mu, kurde tyle rabanu o jedną, płaską lyzeczke, no bez przesady...) więc mu tłumaczyłam ze jak nie będzie jadł to niedługo nie będzie miał co jeść ... posłuchał i dziś już się ogarnął - zarl o 1.30, 5 I o 6 Jak na nasze warunki - wyśmienita noc, szkoda tylko ze o 24 obudził mnie ból głowy - ze zmęczenia i niewyspania, o ironio losu...

      Usuń
  3. Znam ten ból nocnych pobudek i mój Junior też nie tolerował smoczka.. Cierpliwości życzę i przespanej nocki również ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tymol smoka traktuje jak zło konieczne, żadnych sztucznych substytutow, preferuje naturę ☺

      Usuń
    2. Czyli nie ma spania bez cycania. :) Na wszystkie lęki cycek do ręki. :) No zuch chłopaki potem rosną. Serio. :)

      Usuń