poniedziałek, 28 września 2015

KOMPLEMENT

 Zrobiłam kolejne ciasto. Tym razem udane.  Z gruszkami - wyszło świetne, takie, jak powinno być - miękkie, puszyste, delikatne, lekko wilgotne. Blanka bardzo lubi moje wypieki, więc gdy tylko zorientowała się, że stojące na balkonie ciasto już wystygło, poprosiła o kawałek. Ukroiłam, zaserwowałam, Młodzież ugryzła i z wielkim entuzjazmem zakrzyknęła:

"Mamo, to ciasto jest pysznastyczne!!!"
:-)

9 komentarzy:

  1. Że przepraszam ale kiedy Ty masz czas i siłę na ciasto?!?!? I jak łatwe to rzuć przepisem, podrzucę staremu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tortownicę 24 cm - 4 jajka, niepełna szklanka mąki, taka sama cukru, 3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej, 3oleju, 1 łyżeczka proszku To biszkopt zawszewychodzacy mojej mamy, ale jak widać potrafie go zepsuć ☺ Białka ubić na sztywno, dodać cukier, żółtka, wymieszać delikatnie, dodać maki, proszek i olej. Wlać do tortownicy wrzucić owoce - dowolne. Piec 40 min w 160 st no chyba ze masz szalony piekarnik jak ja ☺ wtedy dłużej w niższej. Wstawić do zimnego piekarnika jak wstawisz do gorącego to spali się z wierzchu a w środku będzie surowy - wiem, testowalam ☺😰 Robi się 10 min, piekę jak Tymol spi. Z tego ciasta robię też biszkopty dla młodej Nie obraz się, ale nawet ty byś sobie poradziła ... ps. Nadal nie gotujesz? ☺

      Usuń
    2. Nadal nie :) Chyba ze wodę na kawę ;)

      Usuń
    3. Słówko, swoją drogą, genialne!

      Usuń
  2. Czyzby Tymek trochę odpuścił? Nowe słówka są super:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na razie spokój z kolkami i zrobił się z niego całkiem spoko koleś ☺

      Usuń
  3. Woow! Jakie ładne słowo!

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam jak Blanka wymyśla na poczekaniu takie slowotwory, nie poprawiam jej, bo ten jej dziecięcy język jedt taki fajny ....

      Usuń
  4. Jestem na urlopie (od pracy, bo z Kasią urlop to dużo powiedziane ;) i dopiero nadrabiam zaległości. Więc tak co do murzynka to ja mam jedno ciasto, które nigdy mi nie wychodzi - Zebra zawsze ma zakalec. Blanka jak zwykle super, ehh Martynie juz rzadko zdarza się tworzyć takie słówka :) Pozdrawiamy :) Aaa Kasia zaczela chodzić :)

    OdpowiedzUsuń