poniedziałek, 10 sierpnia 2015

O UŻYWANIU BRZYDKICH SŁÓW...

Czwarta nad ranem... może sen przyjdzie, może nas odwiedzi...
Młody zalicza właśnie drugą godzinę czuwania.
No nie śpi i hooj.

Zwisam nad łóżkiem Tymka, oczy mi się kleja. A ten zeżarl, beknął i... nic. Oczy jak pięć złotych, macha łapami i widzę że się rozbudza coraz bardziej, zaczyna gadulić. Nic, zaciskam zęby, biorę znów na ręce, zawijam latające łapy w pieluszkę, przytulam, bujam; powoli usypia. Dochodzi piąta. Zasnął. Odkładam najdelikatniej jak umiem, ostrożnie, jak saper bombę z uszkodzonym zapalnikiem. Nareszcie. W końcu śpi. Czekam jeszcze chwilę, już mam gasić lampkę, gdy...

Czkawka
KURWA...

16 komentarzy:

  1. Rozumiem:-(
    Moja Mała dzis wstawała 3 razy w nocy, duża "tylko" raz. Niby nic ale położyliśmy sie o 2 a wstać trzeba o 6...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję Dobrze ze Blanka mi się nie budzi, czasem rano przyjdzie

      Usuń
  2. Ojjj :( rozumiem Cię! Tylko że ja to przechodziłam z półrocznym Podopiecznym do roku. Nie chciał spać nigdzie indziej niż na kimś :/ wtedy odkładanie do łóżeczka/kołyski tez było dosłownie jak saper bombę... Dużo sił życzę!

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, pewnie ktoś go tak nauczył spać ... Ja walczę ...

      Usuń
  3. :)))
    Dobrze że nie ma kolki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha.. ma 😞 ale o tym kiedy indziej Albo wcale 😞

      Usuń
  4. To sa te negatywne uroki macierzynstwa:)) Ale minie, Ty o tym juz wiesz:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko minie Star.I to jest straszne i cudowne jednocześnie

      Usuń
  5. Współczuję, ale jak to przeczytałam to aż się uśmiechnęłam, bo pamiętam jak dziś - Martyśka jedzenie, usypianie 40 min na rękach, odkładanie do łóżeczka i.... hlustający wymiot, wszystko do prania i czekanie 2h do kolejnego karmienia, żeby usnęła. Czkawki miała tak permanentne (po 6-8 razy dziennie), że generalnie je olewała i w niczym jej nie przeszkadzały.

    OdpowiedzUsuń
  6. A my mielismy nie przeklinac przy dziecku...:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, kuzwa, wspolczuje! Pamietam, przerabialam to z Mlodszym! Na szczescie to mija, jak wszystko! Ale za niektorymi rzeczami niekoniecznie sie teskni. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko tak ma ale zdarza się niestety

      Usuń
  8. Bardzo ładnie :) Co mu będziesz ustawiać nocki, on wie, kiedy iść spać i kiedy wstawać.
    Mi tak tęskno już do młodego i go namawiam, żeby wylazł, ale wiesz co? Tak sobie powoli przypominam dzięki Twojemu wpisowi... Chyba jeszcze sobie poczekam, nie będę go pospieszać, nacieszę się nocami nieprzespanymi z powodu bólów na dole a nie z powodu ssaka :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemulil wtedy cały dzień więc w sumie nic dziwnego że w nocy czuwał Ale mógłby wziąć pod uwagę to że ja w dzień nie spałam Mój błąd ☺

      Usuń