czwartek, 30 lipca 2015

RÓŻNICE

Poszliśmy na plac zabaw. Tymek spał w wózku, Blanka szalała. W różowej spódnicy, białych rajstopach, z koroną na głowie, rozczochrana
i rozesmiana wlazila po linkach, skakala, śmiała się w głos, piszczala i śpiewała Tak, śpiewała; ona właściwie cały czas coś nuci, podspiewuje, wymyśla sobie piosenki i tańczy do nich, podskakuje, kica jak pijany zając 

Wariowala tak na placu zabaw, gdy przyszła dziewczynka w jej wieku chyba, w różowych getrach, z rudą kitka na głowie Dotknęła jednym palcem mokrych nieco drabinek, popatrzyła dziwnie na szalejaca Blanke i oświadczyła jej ni z tego, ni z owego z wyraźnie wyczuwalna dezaprobata:
"Ale nie musisz śpiewać! " Na co Bla:nka rzuciła jej w biegu: "Ale ja lubię !" I poleciała do piaskownicy Oczywiście cały czas śpiewając ☺

6 komentarzy:

  1. Super ze Blanka potrafi się bronić a mistrzynią ciętej riposty jest po tacie ;) Mojej małej Klusce dzisiaj stuknal rok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i bardzo dobrze, ze Blanka krytyka kompletnie sie nie przejmuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym, żeby moje dziewczę takie jak Twoje było :) , a przynajmniej coś w ten deseń! buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję mistrzyni asertywności! :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda na to że już od wczesnego wieku dla niektórych szklanka jest do połowy pusta, a dla innych pełna , nawet aż po brzegi:)))) Tak trzymaj Blanko! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń