wtorek, 30 września 2014

PACYFISTKA

W grupie Blanki jest dziewczynka, która bije inne dzieci. Młoda już od pierwszych dni w przedszkolu opowiadała o niej - że Zuzia nie dostała kropki w nagrodę, bo kogoś uderzyła, że Zuzia siedziała na pufie, bo się pobiła z chłopakami, że Zuzia znów kogoś kopnęła. Aż w piątek wróciła i opowiada mi, że tym razem Zuzia uderzyła ją, więc zapytałam:

- "I co zrobiłaś?
- Powiedziałam: Nie wolno tak robić!
- A co ona na to?
- Że będzie tak robiła..." - powiedziała Blanka i zrobiła smutną minę. 

Trochę mi ciśnienie podskoczyło, rozmawiałam już na ten temat w przeszkolu, ale na wszelki wypadek postanowiłam nieco wyedukować swoją córkę i rozpoczęłam mało pedagogiczny instruktaż:

- "Blanka, jak Cię Zuzia jeszcze raz uderzy, to uprzedź ją, że jak jeszcze raz to zrobz, to też ją uderzysz
- Ale ciocia mówi, że nie wolno się bić...
- Bić nie wolno, ale bronić się można jak najbardziej i trzeba to robić, więc jeśli mimo to Cię jeszce raz Cię kopnie, to jej po prostu oddaj!"

Blanka popatrzyła na mnie swoimi wielkimi, zdumionymi oczyskami i zapytała bardzo zdziwiona:

- "Ale czo mam jej oddać mamo???"

6 komentarzy:

  1. Zuzie to łobuzy, coś o tym wiem :P ale moja nikogo nie bije chwała Bogu!
    Za to skarży się, że robi to inna dziewczynka o imieniu Nikola...muszę wyedukować Młodą Twoim sposobem :)
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja Zu nigdy nikogo nie biła:) Za to narracją nadrabia. Jak dzieci były małe edukowałam tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też miałam kiedyś taki problem syna bił chłopiec. Przeprowadziłam odpowiednie szkolenie tak jak Ty z tym , że dodałam jak będziesz "oddawał " to z całej siły - syn tak zrobił i chłopak mijał go wielkim łukiem . Syn wyrósł na super młodzieńca :) wcale mu to "szkolenie" nie zaszkodziło. Nie można dawać przyzwolenia na przemoc. Bardzo dobrze zrobiłaś. Twoja córeczka jest wspaniała - Pozdrawiam :) - Anna

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie mialam okazji przeprowadzic takiego szkolenia. :) U opiekunki, to MOJE dziecko (o zgrozo!) ugryzlo dwa razy inne! Szok! Mowie tu oczywiscie o Bi, ktora zreszta bez przerwy popycha i tlucze brata. Chociaz ostatnio westchnelam do mlodego, ze jak siostra znow go popchnie, zeby ja po prostu trzepnal. ;) Za maly jest jednak jeszcze zeby zrozumiec o co mi chodzi...

    OdpowiedzUsuń
  5. to jedno z największych wyzwań - wychować człowieka, który szanuje innych, a jednocześnie nie daje sobie deptać po głowie, bo szanuje też siebie. Rut

    OdpowiedzUsuń