wtorek, 5 sierpnia 2014

PORANEK

Szósta trzydzieści.

Travis ogłosił wszem i wobec, że oto właśnie jego Pan, Pańciunio, Pańciusio najukochańszy przyjechał, już jest, wrócił, nareszcie, tam stoi, na dole, pod blokiem, czeka na niego, przyjechał do swojego pieska, pieseczka, piesusia, piesiunia najukochańszego, jest, ukochany, umiłowany!!!

Dramatycznym szeptem rzuciłam z sypialni:

"Travis, zamknij się ty bydlaku, cicho!"

Nie pomogło. 

Pańciusio, Pańciunio, już jest, jeszcze tylko zaprowadzi rower do garażu i już przyjdzie, przybędzie, wyjdzie na spacerek z piesusiem, ja już tu czekam, no pośpiesz się, czekam i tęsknię!

A miałam zamknąć drzwi na balkon i zasłonić rolety, ale żal mi się zrobiło pieska, który tak słodko sobie drzemał na świeżym powietrzu. A właściwie to spał jak zabity na balkonie...
Ożył o 6.30.

Wstałam z przerażającą myślą, że jak obudzi Blankę, to będę miała dwa wyjące stwory na głowie od samego rana. Uciszyłam kundla, trochę prośbą, trochę grożbą, dyskretnie otworzyłam mu drzwi. Poleciał na dół, kręcąc ogonem radosnego młynka. Wróciłam do łożka, ale niestety nie udało mi się już zasnąć. Kiedy Luby wszedł na górę z wywietrzonym psem i zdziwił się, że nie śpię, jakby k... pies posiadał umiejętność przenikania przez zamknięte drzwi, poskarżyłam mu się - że mnie obudziło to białe bydle, że w sumie to znów nie spałam prawie całą noc, bo Blanka kręciła się, popłakiwała, wołała mnie, wstawała na siku, prosiła o przytulenie i tak w kółko. Powiedziałam, załamana lekko:

- "Nie wyrabiam, jedno wyje, drugie gada przez sen, budzą mnie na zmianę, albo Blanka albo Travis!"

Co słysząc, mój dowcipny mąż, zapytał:


Travis też gada przez sen???"




2 komentarze:

  1. No pewnie, oboje gadają, każde po swojemu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A to Ci pieseł :) Mój żebrador całe szczęście budzi się jak mąz już pod drzwiami jest. Inaczej spałby gad na wycieraczce ;)

    OdpowiedzUsuń