czwartek, 7 sierpnia 2014

MOJE DZIECKO MNIE STRASZY...

Blanka odmówiła wczoraj stanowczo powrotu ze spaceru. Oznajmiła nam po prostu, że ona nie idzie jeszcze do domu, bo nie ma nocki, zostaje i będzie sobie spacerować. Zgodziłam się więc i uprzejmie poinformowałam małą indywidualistkę, że skoro tak, to my wracamy, a ona niech wróci jak już się wybiega, o tu zaraz mieszkamy, niech zadzwoni domofonem, jak już się wyspaceruje - sytuacja miała miejsce tuż pod blokiem. Najpierw zamarkowała płacz, ale kiedy odkryła, że to nie pomaga i nieuchronnie się oddalamy, zostawiając ją samą podreptała za nami z obrażoną miną, zatrzymała się, znów ruszyła za nami, w końcu przystanęła i powiedziała:

- "Jak będzie jechała policia i zobaczy, że tu jest JAKIEŚ DZIECZKO SAMO... - słuchałam w lekkim szoku z uniesionymi brwiami - .... to mnie zabierze! ZOBACZYSZ!!!"

Moje trzyletnie dziecko straszy mnie policją. Pięknie. Ciekawe, co jeszcze zobaczę. A raczej usłyszę :-)

8 komentarzy:

  1. No widzisz, z Blanką nie ma żartów! Już wie, od czego jest policja :) Czekam na ciąg dalszy zapisków z dzieciństwa małej terrorystki :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. No co ta świadomość nadmierna robi... z nas rodziców:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... Dobrze, że nie powiedziała, że mnie zabierze :-)

      Usuń
  3. Moja 4 latka straszy mnie więzieniem...:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się martwiłam, że moja prawie dwulatka nie mówi kompletnie nic. A tu wychodzi na to, że powinnam się cieszyć ;). sonea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak jest - człowiek najpierw marzy, żeby zaczęło mówić, a potem modli się, żeby choć przez chwilę było cicho...

      Usuń