czwartek, 27 marca 2014

POŻYCZKA

Blanka wróciła dziś z Bunbuna z piękną, czerwoną różą, na która naciągnęła tatę. Pozachwycałam się, że faktycznie śliczna, ładnie pachnie i mając w pamięci ostatnią sytuację, analogicznie do zachowania Młodej sprzed kilku dni, zrobiłam smutną minę i powiedziałam: 

- "A dla mnie? Ja też chcę taką! Jest mi smutno, bo nie dostałam..."

Blanka porządnie zbita z tropu przez dłuższą chwilę nie wiedziała, co powiedzieć. Pomyślała, zastanowiła się, po czym cała rozpromieniona wykrzyknęła, wręczając mi kwiatek:

- "Ja Ci pożyczę mamo! Proszę, masz!"

poniedziałek, 24 marca 2014

KOGUT

Blanka wróciła od babci umorusana, zmęczona i szczęśliwa. Zasiadła na kanapie i opowiada przejęta:

- "A jak pojadę teraz do babci to już nie będzie tego szarego koguta, co mnie gonił!"
Choć domyślam się, jaki wyrok zapał na koguta za atakowanie jedynej i najukochańszej wnusi, nieopatrznie i bezmyślnie pytam:

- "A dlaczego go nie będzie?"

Na co Blanka mi radośnie odrzekła:
- "Babcia zrobi z niego zuuuuupęęęę!!!"

piątek, 21 marca 2014

W PIĘĆ MINUT

Wlazła mi dzisiaj Blanka na wagę, spojrzała na wyświetlacz i krzyczy radośnie:
- "Mama, mam już pięć minut!!!"
Uśmiałam się. 
- "Tak kocie, ważysz już 15 kilogramów"

***
Na dobranoc, już od dłuższego czasu, czytamy "Wierszyki domowe" Rusinka. Blanka cierpliwie dopytuje, pokazując na okładkę i tytuł:

"A jaka to litera? A to jaka litera mamo? A ta?"

W końcu zabiera mi książkę i wodząc palcem po tytule, wymawia po kolei:
-"D-O-M-O-... a jaka to litera?"
-"W kochanie... 

W jak "w szoku"

- "D-O-M-O-W-E" - literuje Blanka...




 

piątek, 14 marca 2014

ZAŻALENIE

Dostałam dziś przepiękny bukiet ciemnoróżowych tulipanów. Młoda oglądała je przez chwilę zachwycona, po czym zmarszczyła z niezadowoleniem czoło, wygięła buzię w żałosną podkówkę i bliska płaczu, powiedziała rozżalonym tonem:

- "Ja też chce takie...! A dla mnie???"

Baba. Stuprocentowa baba.

TRESURA

Blanka wabi Travisa parówką. Białas łasi się, kręci dupą, merda ogonem ślini się i mlaska; cały jest jednym wielkim pragnieniem. Trąca ją nosem, daje łapę, smakołyk jest już niemal przed samym pyskiem Travisa, gdy podsuwam Blance pomysł, żeby zmusić psiego żebraka do minimalnego chociaż wysiłku:

- "Powiedz mu, żeby usiadł" 
 I Blanka rozkazuje Białej Dupie, oznajmiając mu:

- "USIADNIJ!!!"

Co pies ochoczo czyni, nie zważając na formę gramatyczną polecenia...

czwartek, 13 marca 2014

PRZYJACIÓŁKA

Blanka ma przyjaciółkę. 
Zawsze, gdy odprowadzam ja do Bunbuna, już po zdjęciu kurtki i założeniu kapci, siada na ławeczce przy wejściu i czeka. Gdy namawiam ją do wejścia do sali, mówi: "Ja tu sobie troszkę posiedzę", więc żegnam się z nią i wychodzę. A ona czeka... na Amelkę. Dopiero gdy przyjdzie jej przyjaciółka, idą razem do sali. Bawią się razem, tańczą razem, wszystko robią razem. 

Dziś, gdy przyszłam po małą do klubu malucha, lekko spóźniona, w sali siedziała już tylko opiekunka z Amelką i Blanką. A w korytarzu czekał zrezygnowany ojciec tej pierwszej. Dobry kwadrans, ponieważ jego dziecko odmówiło wyjścia z Bunbuna bez swojej przyjaciółki. Dopiero gdy Blanka zaczęła się ubierać, Amelka łaskawie pozwoliła sobie założyć kurtkę. Wybiegły razem, a gdy przed bramą musiały się pożegnać, Amelka rozryczała się rozpaczliwie. Dopiero obietnica, że znów się spotkają w poniedziałek, pomogła. Ale tylko trochę.

Przyjaźń. 
Pierwsza przyjaźń mojej niespełna trzyletniej córki. 
Mam nadzieję, że pierwsza z wielu...

poniedziałek, 3 marca 2014

WYPADEK

Myję podłogę. Blanka biega na boska, slalomem omijając mnie, Travisa i stół. Patrzę na to z obawą, wiem, jak to się skończy, powtarzam jak mantrę:

- "Uważaj, przewrócisz się, tu jest ślisko, przewrócisz się, nie biegaj, Blanka, zaraz się wywalisz, przewró..." - nie zdążyłam dokończyć, bo Mała wpadła w poślizg i wywaliła się jak długa na panele. 

Zaczęłam się śmiać, ona też, nawet nie zdążyłam powiedzieć "A nie mówiłam?", bo wstała, otrzepała rączki i oznajmiła mi radośnie:

- "To był wypadek!" 

I znów ruszyła galopem... 

niedziela, 2 marca 2014

BEZ KOMENTARZA

"Mamusiu, dlaczego płaczesz? O co się uderzyłaś?"
- "O tatę"
- "Ja cię przytulę. Nie płakaj. Przyniosę Ci papierek"

Za grubą ścianą TV Turbo. Głośno. Jeszcze głośniej.