piątek, 27 grudnia 2013

WIGILIJNY DIALOG

Blanka, dziko się śmiejąc, klapnęła na kanapę. 

Nachylam się nad nią, mała zanosi się chichotem, dmuchawiec jej jasnych lekkich włosów rozsypuje się na szarym obiciu. Odgarniam jej puch z buzi, patrzę w zielono-szare oczy, w których odbijają się, migocząc choinkowe lampki i fala czułości zaczyna dławić mnie w gardle:

- "Jesteś moją gwiazdką Blanuś.." - mówię głosem jak z waty
Mała milknie, patrzy poważnie
- "Jesteś moją perełką, wiesz?" - dodaję
- "A ty mamo jesteś muszelą!" - odpowiada Blanka i kontynuuje swoją opowieść, mówiąc:
- "A tata jest wieeelką muszelą! A nawet żółwiem!"
- "Taaak? A kim jest Travis?" - pytam zaskoczona.
- "Travis.... Travis... jest foczką!" - wykrzykuje zadowolona Blanka, ucieszona, że udało się jej w metaforze zamknąć cała naszą rodzinę


-

2 komentarze:

  1. piękne i pełne miłości:) Rut

    OdpowiedzUsuń
  2. Blanka przynajmniej podchwycila klimat... :) Bi, kiedy jej tak slodze, zaczyna tanczyc, spiewac i ogolnie sie wyglupiac. To chyba sie nazywa ekspresja przez muzyke. ;)

    OdpowiedzUsuń