niedziela, 3 listopada 2013

NIC



Nie, nic. Naprawdę nic. Nic mi jest. 
Nie pytaj. Nie, nie powiem. To nie ma znaczenia. Mówienie nie zmienia niczego. Niczego na wnosi. Na nic nie wpływa. Nie, tym bardziej nie napiszę. Nie umiem. Nie umiem już nawet sklecić prostego, porządnego zdania, prostego jak z dwóch desek. Przycinam, równam, wygładzam kanty, pasuję…

To co piszę, nie pokrywa się z tym, co się dzieje… Cedzę słowa. Precyzyjnie oddzielam, jak żółtko od białka, anegdoty z życia Małej od reszty. Wodzę palcem po cienkiej, śliskiej ściance naczynia, wyprowadzam na opuszku skorupy na zewnątrz. Ucieram pieczołowicie słowa w gładką masę konwencji. Ciasto jak w przepisie próbuję podzielić na dwie równe połowy. Nieudolnie. Jedna rośnie, puchnie, przelewa się przez krawędź, druga opada. Coraz niżej. Rozwarstwia się, w końcu trzaska tworząc otwarcie nagłe jak pęknięcie starej rany. Nic z tego. Czułam, że nie wyjdzie, że się nie uda. Nie upiekło mi się, ciągle mam w głowie szufladę pełną surowego ciasta.

 „Nazywa się piekarnik, bo służy do pieczenia a potem do karmienia tym, co się w nim upiekło na kolacje, mam racje?” czyta mi Blanka. Masz rację, kochanie. Moje ty małe słodkie ciasteczko. 

Nadzieja matką takich jak ja.

12 komentarzy:

  1. Czasami nawet jak się człowiek bardzo stara to nie wychodzi i nic nie można na to poradzić..

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednym się piecze nawet gdy nie chcą, a inni żyją bez nadziei na piekarnik. Nam się raz upiekło, ale i tak powraca uporczywa myśl o adopcji. Życie nie jest sprawiedliwe, a szczęściem trzeba się dzielić. Trzymam kciuki, żebyś znalazłam swoje jeszcze nie raz.

    OdpowiedzUsuń
  3. jakby co, to jestem. Niewiele to wprawdzie, ale jestem. A przedmówczyni ma sporo racji, z tym pieczeniem. Co do szczęścia....szczęście to mała dziewczyna, która sika do kawy;) Nic mniej ,nic więcej ( a w tle Rysiek Riedel śpiewa "...w życiu piękne są tylko chwile...")

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo tak to w życiu jest. Czasem nam się wydaje, że jak stanie się to, to tamto nie będzie już miało znaczenia albo że żadne inne troski już nas nie dopadną. A tymczasem ... życie.
    Kochana, ściskam Cię bardzo mocno!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogromne szczęście to Twoje dziecko.Wszystko inne nie jest ważne w porównaniu z tym, że ONA jest.....................Bardzo, bardzo gorąco WAS pozdrawiam.U nas tego najważniejszego szczęścia nie ma. Do tej pory nie udało się.W.Brz.

    OdpowiedzUsuń
  6. M. Trzymam za Was wszystkich zawsze kciuki i mam nadzieję, że choć mówi się, że dwa razy do tej samej wody się nie wejdzie, to wam się, to uda. B.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki, zeby sie jednak upieklo...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem co napisać tak mi smutno. Tylko się pomodlę, bo wciąż wierzę w cuda - że to co niemożliwe staje się. rut

    OdpowiedzUsuń
  9. Brytusiu, Eumenido.. Trzymamy kciuki i jesteśmy z Tobą, bo to nadzieja daje sens walki.
    agad

    OdpowiedzUsuń