piątek, 30 sierpnia 2013

ZMIANA FRONTU

5.40

- "Mamusiuuuu! Śpisz?
- Już nie...
- Mamusiu... Chodź do babci..
- Blanuś, babcia jeszcze śpi... Śpij kotku, proszę..."

6.15

- "Maaaamuuuusiuuu! Chodź do babci! Nie śpi już!
- Blanuś, idź sama, proszę...
- Nieeeeee, z mamą! Chodź do babci...
- Kotuś, babcia jest w drugim pokoju, idź do niej, jeśli tak bardzo chcesz!
- Nieeee, na rączki, weeeeź mnie i chodź do babci!"

Westchnęłam głęboko, i widząc, że Blanka ma płacz na końcu nosa, bo nie chcę wstać razem z nią, sięgnęłam po ostatnią deskę ratunku i zrezygnowana powiedziałam:

- "Blanka, idź do babci sama, babcia Ci włączy bajkę..."

Młoda błyskawicznie przeistoczyła się z płaczliwej miągwy w uśmiechniętą szelmę, wyskoczyła z łóżka jak sprężyna, poleciała biegiem do wyjścia, plaskając bosymi stopami o podłogę i zamykając za sobą drzwi do sypialni, rzuciła do mnie pośpiesznie:

- "Śpij, śpij mamo, śpij już sobie!"

A ja, zapadając w darowany cudem sen, usłyszałam jak triumfalnie oznajmia mojej mamie:

- "POZWOLIŁA!!!!"

3 komentarze:

  1. Zeszłam na czkawkę :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. to był spisek pokoleń:):):) rut

    OdpowiedzUsuń
  3. Mały cwaniak. Ale wie, jak podejść Mamę. ;-)))
    B

    OdpowiedzUsuń