sobota, 31 sierpnia 2013

ARTYSTKA KABARETOWA


W środę Luby wybrał się z Młodą do dziadków. Spakowali się z samego rana i pojechali na wycieczkę. Kiedy dotarli na miejsce i wjechali na podwórko, natychmiast wystartował do nich miejscowy, podwórkowy psiur. Nie grzeszy on mądrością, a co najgorsze, ma kretyński zwyczaj skakania łapami po drzwiach samochodu. Mój mąż, który o lakier naszej skody dba staranniej niż o własną skórę, widząc zbliżającego się, rozradowanego kundla, wrzasnął na niego:

- "KAJTEK...!!! " - i efektownie zawiesił głos, bo zwykle w takiej sytuacji mówi coś jeszcze, ale tym razem obok siedziała w foteliku Blanka, więc się powstrzymał. Ale Młoda nie... I niewiele myśląc, a właściwie bez wahania... dokończyła:

- "Spier...j!!!"

Luby oburzył się, fuknął na dziecko:

- "Jak Ty mówisz! Nie wolno tak!"

A lekko speszona Blanka zrobiła niewinną minę i bez mrugnięcia okiem zmieniła wersję, oznajmiając tatusiowi:
- "A sio... powiedzieć chciałam..."

8 komentarzy:

  1. Hehe no setnie sie usmialam :) mala kombinatorka ;) brawo Blanka, bystre dziecko!
    Pozdrawiam, Klara F.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, dobra! ;)
    To tez niezla lekcja gryzienia sie w jezyk dla tatusia, bo to pewnie od niego mala uczy sie takich wyrazen. ;)
    Ja juz sie boje co bedzie z Bi jak sie na dobre rozgada. Matka nerwowa jest i miesem rzuca co I rusz... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje gratulacje dla Tatusia. Musi częściej gryźć się w język. Młoda ma super zmysł obserwacji i super słuch, na Taty wypowiedzi. B

    OdpowiedzUsuń
  4. Bystrzacha, potrafi szybko zmienić front:-]

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dość, że się szybko uczy, to jeszcze dyplomatka rośnie! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Twój blog....czytam od początku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też uwielbiam Twój Blog i Blankę, czytam od Zawsze!!!
    Blanka jest niesamowita, pewnie ma to po Mamusi...
    Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń