niedziela, 28 lipca 2013

O TĘSKNOTACH

Obudziłam się kiedyś nad ranem, dochodziła piąta. Usiadłam na pustym łóżku, rozejrzałam po sypialni i dotarło do mnie, że nie ma w niej Blanki. Przez moment wydawało mi się, że śnię, mój mąż był w pracy, więc nawet nie mogłam go zapytać, czy mi się wydaje, że nie ma dziecka, ale szybko się obudziłam i dotarło do mnie, że faktycznie Małej nie ma w łóżku. Wyskoczyłam z pościeli, pobiegłam do dużego pokoju i ... kamień spadł mi z serca. Blanka siedziała pod oknem, z nosem przy szybie, przytulona do chrapiącego Travisa, półświadoma tego, co się z nią dzieje. Wzięłam ją na ręce, przytuliłam i pytam:

- "Blanuś, co Ty tutaj robisz?"

A ona odpowiedziała:

- "Siukam tatusia..." 

I zaraz zasnęła, wtulona we mnie jak miś koala.

***

Podczas robienia porządków, kiedy wczesnym popołudniem sięgnęłam po swoją torbę, żeby ją przełożyć na kanapę, Blanka natychmiast przerwała zabawę, podbiegła do mnie i czujnie, z niepokojem zapytała:

"Do praci idzieś mamusiu? Do praci? Nie ić do praci, nie ić, ziośtań!

Po czym badawczo rozejrzała się po mieszkaniu, jakby szukała argumentu, a gdy zobaczyła babcię siedzącą na kanapie, pomyślała chwilę i zakomenderowała:

- "Babcia pojedzie! Do domu! Jedź sobie! Jedź babciu, jedź do wujka! 

I dodała, bardzo zadowolona, że znalazła wyjście z sytuacji:

- "Mama zostanie!"

***

Kilka dni temu, gdy wyszłyśmy z Blanką na wieczorny spacer, spotkałam pod blokiem sąsiadkę z góry, mamę niespełna dwulatka. Spojrzałam na nią i zobaczyłam, że ma brzuch wielki i krągły jak dynia. 
 Posmutniałam w jednej nagłej chwili, za serce szarpnęła niespodziewana tęsknota...



 

9 komentarzy:

  1. Tęsknota zawsze dopada z niespodziewanie, prawie zawsze boli...Renia z Kołobrzegu

    OdpowiedzUsuń
  2. Tęsknota jest uczuciem dziwnym, ale może jeszcze raz warto by było spróbować. B

    OdpowiedzUsuń
  3. A czy jest może jeszcze...szansa? Jeszcze raz spróbować?

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja bym chciała mieć choć jedną taką Blankę

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielkie szczęście, że jest Blanka, wtedy tęsknotę można wytrzymać. Ale może zdarzy się drugi cud. Warto próbować.W.Brzostowska

    OdpowiedzUsuń
  6. i mnie - mamę licznej gromadki - czasem złapie ta tęsknota. To jak jakieś wołanie głęboko w sercu, któremu ciężko się oprzeć. rut

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś raniutko po dwóch tygodniach urlopu zbierałam się do pracy a Antek do przedszkola. Antoś powiedział do mnie, że szkoda, że nie możemy zostać jeszcze wszyscy w domu i się rozbeczał... Takie życie.
    Może się jeszcze raz uda u was. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka tesknota chyba siedzi w kazdej kobiecie... Ja mam dwojke i w zasadzie nie planuje kolejnego malucha, a jednak kiedy widze znajome i kolezanki z brzuszkami, cos mnie sciska za gardlo i przez glowe przemyka myls, ze moze ulec namowom meza i sprobowac jeszcze raz, mimo wszystko?

    OdpowiedzUsuń
  9. Ech, te tęsknoty...

    Zbieram się, żeby napisać do Ciebie maila, ale zrobię to już chyba podczas urlopu w Polsce. A tymczasem ściskam Was wszystkich mocno!

    OdpowiedzUsuń