wtorek, 18 czerwca 2013

GENY

Kiedy robię sobie rano kawę, Blanka czai się pod blatem w kuchni, wyczekuje, znacząco uśmiechając się do mnie. W końcu nie wytrzymuje i rzuca błagalnie:

-"Moge? Moge kawy? Trośke? Trosiećkę? Tylko palusiek umocie! Mogę mamusiu? Trośkę! Prosze! Daj mi kawy, łyczka! Malutkiego!" 

I tak nawija jak katarynka, czeka niecierpliwie, aż słodki napar nieco przestygnie, na tyle, by mogła wpakować palucha do mojej pomarańczowej filiżanki i z lubością oblizać. Takie zadowolenie na jej małej buzi warte jest naprawdę tej mikroskopijnej dawki kofeiny, którą przy okazji przyjmuje. A raczej dawek, bo natychmiast po wycmokaniu palucha zaczyna skandować od nowa:
- "Mogę? Moge jeście raz umocić paluszek? Mogę mamusiu? Jeście jeden! Ostatni!"

Kawę uwielbia jak ja. Piwo jak Luby.
Wczoraj, kiedy wracaliśmy ze spaceru, zaprowadziła nas do sklepu, informując jednocześnie, że idziemy po złocisty trunek. Nabyliśmy więc wojaka i butelkę sommersby, jedynego piwa, które naprawdę lubię i spożywam z przyjemnością; obiecaliśmy Młodej, że wypijemy na balkonie i poszliśmy całą czwórką do domu. A tam mój mąż wstawił butelki do lodówki, żeby złocisty trunek nieco się schłodził. Uszło to uwadze Blanki, po kilku minutach zaczęła poszukiwania - sprawdziła na stole - nie ma butelek, zajrzała na blat w kuchni - tam także nie było butelek, więc rzuciła się dramatycznym gestem na podłogę na środku mieszkania i zaczęła ryczeć, jak wcielenie małej patologii:

-"Dzzzzzieeeee piwo??????? Taaaatoooo, dzie piwo, dzzzzieeee piwo??? Daj piwo, piankę zrób!"

A kiedy w końcu zasiedliśmy na pufach na balkonie, z chłodnym trunkiem w dłoni, Blanka zaczęła się łasić i przymilać:

"Moge? Moge piwa? Trośke? Trosiećkę? Tylko palusiek umocie! Mogę tatusiu? Trośkę! Prosze! Zrób pianke! Zrób prosze!" 

Kiedy w końcu Luby pozwolił jej nabrać na palec odrobinę pianki, z lubością go oblizała i z rozanieloną miną powiedziała:
- "Dobre!"
I po chwili dorzuciła:
-"Jeście!"

Genów nie da się oszukać...

5 komentarzy:

  1. Ona jest cudna;) Już sobie wyobrazam ja krzyczącą na podłodze, ze chce piwa!

    OdpowiedzUsuń
  2. :)
    pozdrawiam
    agad

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój Antek jak był w wieku Blanki też uwielbiał kawę. Prosił zawsze o łyczka a później to szklaneczkę przynosił żebym mu trochę odlała. A piankę z kawki lubi do dziś.
    Buźka dla twojej kawoszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. My pijemy razem - zbożową :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bi tez lubi pianke z piwa. :)
    O kawe tez prosi, ale narazie zadowala sie wylizaniem przykrywki z kubka na wynos. :)

    OdpowiedzUsuń