środa, 29 maja 2013

NOWA CZĘŚĆ CIAŁA...

Blanka kąpie się zawsze w towarzystwie rozmaitych plastikowych stworów. Ostatnio pływa z nią w wanience osiem gumowych ośmiornic, liść, na którym odpoczywają, gdy znudzi im się pluskanie, plastikowa, nakręcana foczka i wieloryb machający ogonem. Zwykle Blanka dorzuca do tego zestawu pomarańczowe sitko przez które tak zabawnie przecieka woda i plastikowy pojemnik - kubeczek, którym z upodobaniem przelewa wodę; ostatnio także niestety - poza wannę. 
Dziwne, że się w ogóle w tej wanience jeszcze moja córka mieści, mniej dziwne, że ostatnio podczas skomplikowanych akrobacji, które Blanka wykonywała w wodzie, robiąc swoje ulubione "chlapu - chlap!", usłyszałam głośny płacz i żałosną skargę:

- "Udeziłam sie, udeziłam, mama, udeziłam sie, uratuj mnie!"

Wyciągnęłam mokrego, zaryczanego stwora z wanny, otuliłam ręcznikiem, poprzytulałam, a kiedy szloch nieco stracił na intensywności, zapytałam:

- "W co się uderzyłaś?" 

A Blanka, jeszcze pociągając nosem, odpowiedziała:

- "W pudełeczko!"

3 komentarze:

  1. No tak, mam nadzieję, że pudełeczko nie ma guza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas kąpielowe Zoo rozrasta się w zastraszającym tempie. Teraz na topie jest syrenka zmieniająca kolor w wodzie. Szaleństwo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bi robi to samo. Ja pytam gdzie sie uderzyla, a ona pokazuje framuge z drzwi. ;)

    OdpowiedzUsuń