piątek, 12 kwietnia 2013

ODWYK

Wielkanoc była w tym roku dla nas prawdziwym świętem, gdyż po raz pierwszy od długiego czasu Blanka przespała całą noc. Od dwudziestej pierwszej do ósmej rano. W poniedziałek także się nie obudziła na swoją tradycyjną butlę mleka, więc stwierdziłam, że najwyższa pora na odwyk. Podejrzewałam, że nie będzie łatwo i miałam rację, bo kolejnego dnia nad ranem, w okolicach godziny piątej, Blanka uchyliła zaspane oczęta i zażądała jak zwykle:
- "Maaaamuusssiu, mlećko!"

A ja w odpowiedzi uprzejmie poinformowałam Małą:
- "Mleczko śpi i my też"

Blanka przeszła w tryb rozkazujący:
- "Mamusiu!!! Mlećko zlób! Do kuchni ić i zlób!"

Odparłam dzielnie atak:
- "Nie zrobię!"

Wtedy nastąpiło odwołanie do wyższej instancji i usłyszałam:
- "Taaatuuusiuuu... mlećko!"

Zaśmiałam się pod nosem , rozwiewając nadzieje Małej na pozytywne rozpatrzenie apelacji:
- "Tatusia nie ma, poszedł do pracy, też nie zrobi"

Blanka postanowiła więc sięgnąć po broń najcięższego kalibru. Zaczęła ryczeć. Zawodziła, jojczyła, marudziła i popłakiwała blisko godzinę, doprowadzając mnie na skraj załamania nerwowego. Ale się nie poddałam. Ani tego dnia, ani kolejnego, ani następnego. W końcu, po blisko tygodniu porannych protestów, trwających na szczęście coraz krócej, zaczęła po prostu przesypiać całe noce. A ja razem z nią. Bliżej mi znów do człowieka niż do zombie. Co nie zmienia faktu, że Młodej się to nie podoba i co jakiś czas próbuje jeszcze zawalczyć o mleko bladym świtem. Ostatnio nawet złożyła na mnie donos u mojej mamy. Gdy ta pochwaliła ją, że już jest taką dużą dziewczynką, że nie je mleczka nad ranem, Blanka zrobiła smutną minkę i poskarżyła się babci krótko i treściwie:

- "Mamusia nie lobi..."
 

12 komentarzy:

  1. No tak, mamusie muszą być twarde i nauczyć się odmawiać! :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo Mama! :))) Na serio, wielkie uznanie. Żebyś Ty wiedziała ile ja się napatrzę na takich rodziców, gdzie dzieci nimi rzadzą i ci zrobią dla nich wszystko w imię ich "dobra" /czyt. świętego spokoju/ a w efekcie wyrządzają ta uległościa więcej szkody niż pozytku.
    Jesteś mądrym rodzicem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twardzielka :)Ja muszę jeszcze zaczekać z odstawieniem smyka, a tym samym z przesypianiem całych nocy... A Blanka na każdym kroku udowadnia, jaka sprytna z niej dziewczynka :) Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  4. ojejjjjjj.....
    Kochany z niej szkrab..
    agad

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, dopiero dziś przy porannej kawie trafiłąm na Twój blog, i aż miło się czyta, poprawił mi humor od samego rana :) Przesłodka dziewczynka. A jak sobie radzicie z mężem? Pracujesz czy Twój cły czas zajmuje opieka nad Blanką? Pozdrawiam seerdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sobie radzimy? Czasem z trudem :-) Oboje pracujemy, ale mamy fantastyczną nianię, która zostaje na kilka godzin dziennie z Blanką. Czasem przyjeżdża moja mama.

      Usuń
  6. Boszeee cała noc przespana - istnieje w ogóle takie zjawisko ?? mój skarb budzi się co półtorej godziny max dwie na cyca :D przed nami jeszcze długa dorga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z trudem sobie przypominam, co to jest :-)

      Usuń
  7. Podziwiam, ze w ogole tak dlugo wytrzymalas. Ja postawilam kreche na nocne pobudki jak Bi miala jakies 11 miesiecy.
    Tyle, ze teraz znow wstaje, do Nika. Ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ona już wcześniej potrafiła przespać całą noc, ale po pobycie w szpitalu, którym zamknęłyśmy poprzedni rok, mocno straciła na wadze, miała wtedy półtora roku i ważyła 9,7 kg... Zaczęło się odrabianie strat, wstawanie na mleko czasem 2 razy w nocy i teraz mamy już 13,60 kg :-) Po zaledwie 3 miesiącach!

      Usuń
    2. O matko, 9.7 kg??? Toz to szczypiorek! Nik ma 8.4 kg, a ma 4 miesiace! W takim wypadku rzeczywiscie warto pomeczyc sie troszke dla dobra dziecka... Ciesze sie, ze pomoglo! :)

      Usuń
  8. Nasz odwyk cysiowy trwał ponad 3 tygodnie:( Wiem jakie to trudne. Dorastanie jest trudne. rut

    OdpowiedzUsuń