wtorek, 9 kwietnia 2013

KOBIETA...

W sobotę rano wyciągnęłam z szafy nowe spodnie, akurat dyskretnie odrywałam metki, gdy w drzwiach łazienki pojawiła się Blanka i zapytała:
- "Mamusiu, co to jest?"
Schowałam papierki do kieszeni, żeby nie zauważyła i mówię:
- "Spodenki"
Mała obejrzała moje granatowe, jeansowe rurki, które akurat zdążyłam wciągnąć na tyłek i bardziej oznajmiła, niż zapytała:
- "Nowe!"
Trochę gorąco mi się zrobiła, bo Luby akurat czegoś szukał w szafce w przedpokoju, a ja niekoniecznie chciałam się chwalić swoim nabytkiem, więc zaczęłam gorąco zapewniać dziecko, tłumacząc jak krowie na granicy:
"Nie, nie nowe. Mamusia zdjęła stare getry i założyła nowe spodnie, w tym sensie są nowe, ale już je miałam!"
Blanka popatrzyła na mnie poważnie, zmarszczyła czoło, pomyślała chwilę i zawyrokowała zdecydowanym głosem:

- "Nie miałaś. NOWE!"

Kobiety nie oszukasz. Nawet dwuletniej.

13 komentarzy:

  1. Witaj M. No, to masz domowego kontrolera. Dopóki nie wyrośnie, to nic przed Nią nie ukryjesz, a Tata będzie miał zawsze najświeższe wiadomości, na temat Twoich zakupów. ;-))) B.

    OdpowiedzUsuń
  2. :-D no wkrótce załapie system i jak JEJ też kupisz nowe to będzie przed tatusiem twierdziła, że te i te są baaardzo stare :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wiesz co mówisz Olu :-) Z doświadczenia :-)

      Usuń
  3. ale Cię ładnie podkablowała :)
    pozdrawiam
    agad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem zadziwia mnie jej spostrzegawczość...

      Usuń
  4. I gdzie tu kobieca solidarnosc? :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj!Jak ja czekam na te wasze notki!!!Z tym mówieniem, że "przecież to nie nowe,to już miałam" to chyba większość kobiet TO ma.Pozdrawiam WAS bardzo, bardzo serdecznie. W.Brzostowska

    OdpowiedzUsuń
  6. Fakt. Kobiety nie oszukasz! :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Hihihi, niedlugo bedzie: "nie powiem tacie jak mi tez kupisz!". ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A luby da się oszukać? Mój mężulek zawsze odróznia nowe od nie-nowego, ale mój tata nigdy nie posiadł tej sprawności i mama była nawet w stanie przekonać go, że przecież ten nowy dywan w pokoju leżał tam już od lat:) rut

    OdpowiedzUsuń