czwartek, 21 marca 2013

LEŚNIKA!

W okolicach godziny siódmej Blanka zarządziła pobudkę. Nie dała się spacyfikować, co gorsza, zeszła z łóżka, poleciała do kuchni, pokręciła się po niej chwilę i zakomenderowała:
- "Mama, leśnika!"
Nie zdążyłam się nawet porządnie rozbudzić, a tu takie życzenie. Nie bardzo kontaktowałam, o co jej chodzi, przez moment nawet zaczęłam się zastanawiać, skąd w moim dziecku taka pilna potrzeba spotkania ze służbą leśną, ale musiałam szybko rozgrzać zwoje mózgowe, bo kulturalna prośba Blanki zaczynała się zmieniać w żałosne zawodzenie:

- "Maaaaammmmaaaaa, leeeeśśśśniiiikaaaa, leeeeeśśśśśniiiiikaaa!"

W głowie czarna dziura. Kawy, szybko, kawy. Czego ona chce? Zaraz się poryczy, trzeba działać; cóż, porozmawiajmy, może puści parę i powie, o co jej chodzi, pomyślałam i zaczęłam zadawać pytanie pomocnicze:

- "Blanka, co to jest leśnik? O co Ci chodzi? Wytłumacz mamie..." - bo matka jeszcze mentalnie pozostaje w betach, dorzuciłam sobie w głowie. 

Blanka popatrzyła na mnie z lekki zniecierpliwieniem, otworzyła szufladę w szafce,  z wysiłkiem wyciągnęła patelnię, podetknęła mi ją pod nos i poinstruowała:

- "Zlób!"
Załapałam. Jak diesel na mrozie, ale w końcu załapałam. 

NALEŚNIKA... 


8 komentarzy:

  1. Martyska też mówiła "leśnik" i chyba nadal częściej jej wychodzi leśnik niż naleśnik ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. :)
    Dziś u mnie będzie dużo tych Blankowych Leśników, biszkoptowych, i jak powiadała kiedyś moja córcia: "ze srem" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też tak mam. Zwykle chwytam w lot, ale zaraz po obudzeniu nie pamiętam jak mam na imię:)rut

    OdpowiedzUsuń
  4. Od razu domyslilam sie, ze chodzi o nalesnik. Ale nie spie juz od 3 godzin I jestem po kawie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha ha ha! Czasem najtrudniej domyślić się tego, co najprostsze:-]

    OdpowiedzUsuń
  6. Blanka jest po prostu fantastyczna. ;-)))
    B.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hm...ja załapałam od razu o co Blanusi chodziło:) Ale rozumiem... o siódmej rano mogłabym nie skumać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takiego leśnika to i ja bym chciała! :)
    Fajnie mieć już takiego gadającego bobasa!

    OdpowiedzUsuń