sobota, 23 marca 2013

CHWILO...

Zza zamkniętych drzwi łazienki słyszę zbliżające się zawołanie:

- "Mamusiu! Maaamuuusiu!"

Wsuwają się małe palce w szparę między futryną a drzwiami, uchylają je, wpycha się do środka mała, kudłata blond głowa, spogląda na mnie szaroniebieskimi oczami, uśmiecha się szeroko i prosi:
- "Ukochaj!"

Kucam przy Blance, uśmiecham się i już, już, rozkładam szeroko ramiona, żeby ją przytulić, wyściskać zgodnie z życzeniem, a ona odsuwa się ode mnie i mówi:
- "Nie! " - i widząc moje zdziwione spojrzenie, dodaje:
- "Tatę!"

Po czym bierze mnie za rękę i prowadzi do kuchni, do Mężyka. Idę posłusznie, z jednym umalowanym okiem i ściskam Lubego zgodnie z zaleceniem. Mała obserwuje dłuższa chwilę, jak się przytulamy, zadziera wysoko, wysoko głowę, po czym reflektuje się i prosi:
"Lazem!"

Biorę ją na ręce, ona obejmuje mnie łapkami za szyję, przytula się  z całych sił. Mężyk otacza nas obie swoimi szerokim ramionami. I tak trwamy chwilę. Travis zerka na nas spod lodówki, merdając znacząco ogonem. W głowie jedna myśl. 

Trwaj, trwaj. 
Jesteś piękna.

8 komentarzy:

  1. Naprawde piękna:) rut

    OdpowiedzUsuń
  2. Super chwila, taka do zapamiętania na zawsze w naszej pamięci. ;-))) B.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię takie chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :)
    a Travis zazdrosny że jego nikt nie wziął na ręce i nie włączył do planu przytulania... :)
    ale i tak piękna chwila :)
    agad

    OdpowiedzUsuń
  5. Wzruszające, aż ściska w środku.
    Buzia Eumenidku :*
    Piegusek

    OdpowiedzUsuń
  6. Az dziw, ze Travisek sie nie dolaczyl! Jak my robimy taki "group hug" to nasza suczka tez wpycha nam sie miedzy nogi! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas piesio też by się wciskał między nas, albo przyniósł piłeczkę, żeby i on też miał coś z życia :)

    OdpowiedzUsuń