wtorek, 26 lutego 2013

CEMBAŁ

 Stoję wczoraj pod klatką jak wazon, krzyczę na niego, wołam tego durnego labradora - a ona krąży po skwerku, załatwia swoje psie sprawy i udaje, że nie słyszy. Trzymam Blankę za zmarzniętą rączkę, irytuję się coraz bardziej, wrzeszczę coraz głośniej, a pies ani myśli przyjść. Mała wtóruje mi cienkim głosikiem, powtarzając jak echo:
- "Tlavis, Tlavis!"
Białas głuchy na nasze wołanie zatacza kręgi coraz bliżej wejścia do klatki schodowej, łypie na nas okiem, ale wcale mu się nie spieszy, żeby wracać z nami do domu. Wściekła, ryczę przez zaciśnięte zęby:
- "TRRRRAAAAVIIIISSS!!! TYYYYYY....!!!!"
... gdy cienki głosik u mojego boku niespodziewanie dodaje:

- "Ciembale!!!"

5 komentarzy:

  1. Wspaniała jest Blanka:) Jak świetnie mówi. Gratuluję córci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej jak świetnie powtarza to, co ja mówię... Nie będę ukrywać, że kilka razy zdarzyło mi się tak nazwać psa i proszę, oto efekty... :-)

      Usuń
  2. Blanka i Travis to genialny duet kabaretowy :):)

    Ewutek

    OdpowiedzUsuń
  3. Że powtarza... ale ona wie kiedy i co użyć - spryciula :)
    /i tak ładnie mówisz do pieska, bo pamiętam jak pewien tatuś z "Od przedszkola do Opola" nazywał swojego kotka ;)/

    OdpowiedzUsuń
  4. hahahaha!!!! :)))) blanka jest naprawde boska :))) A w duecie z Travisem to juz w ogole cudo :)

    OdpowiedzUsuń