czwartek, 13 grudnia 2012

ŻYRAFA

Ciężkie życie mają nasze kwiaty doniczkowe. Te, do których Blanka może sięgnąć, są już prawie zupełnie pozbawione liści. Jeśli tylko przez moment małego Kajmana nikt nie obserwuje, natychmiast leci do draceny, staje na palcach, wyciąga rączki do góry, wyciąga... I jest! Listek upolowany. Żadne groźby ani prośby nie pomagają, choć zrezygnowany Mężyk się nie poddaje, kilka dni temu słyszałam jak apeluje do małej Łobuziary:

- "Blanka, zostaw ten kwiatek, nie obrywaj mu liści, już go obskubałaś jak żyrafa akację na sawannie..."

2 komentarze:

  1. Zupełnie jak mój kotek, z tym że na niego argumentacja działa mniej lub bardziej, bardziej w domu, niż na dworze, gdzie nawet wykopuje cebulki kwiatów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. żyrafa? moje ulubione zwierzątko. Wyyysokie:)rut

    OdpowiedzUsuń