niedziela, 30 grudnia 2012

BOSCY


Bycie rodzicem jest boskie.

 Ktoś kocha Cię bezgranicznie, ktoś Ci ufa  i wierzy, że jesteś wszechmocny, że wszystko potrafisz i wszystko możesz, a Ty musisz pozwalić, żeby małemu, bezbronnemu człowiekowi stała się krzywda, bo jest w niej sens i cel, choć Twoje dziecko nie jest w stanie tego zrozumieć...

Choć jesteś Bozią w jego mikroświeci, nie możesz odpowiedzieć na dramatyczne wołanie: "Mama, mama! MAMA!"

Nie możesz nic zrobić, kiedy podchodzi do Ciebie z wenflonem wbitym w małą dłoń, podnosi ją do góry i prosi Cię: "Wymij. Plose, boli, mama wymij!"

Nie możesz otworzyć mu szpitalnych drzwi, choć ciągnie Cię do nich siłą i oznajmia:
"Idzimy! Idzimy!"

Bycie Bogiem jest trudne, tak bardzo trudne, zwłaszcza, że czasami, jak on przy Tobie, możesz tylko po prostu być.


Bądźcie boscy.

Bądźcie razem. Z bliskimi i z najbliższymi.
Przez cały ten nadchodzący rok 2013.
Tak jak my przez cudem darowne, domowe święta i cały ten miniony tydzień.
Tak bardzo, bardzo blisko.
To wystarczy.
Tylko tego Wam życzymy

Brytusia, Mężyk, Blanka i Travis



23 komentarze:

  1. Bardzo, bardzo gorąco WAS pozdrawiam i życzę wszystkiego co tylko może się zdarzyć najlepszego z okzji Nowego Roku i bez okazji.Ściskam i tulę do serca całą WASZĄ
    RODZINĘ (oczywiście łącznie z Trawisem).W.Brzostowska

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i tylko dobrych dni . Zmartwiłam sie tym wpisem, ale mam nadzieję, że jest juz dobrze.Aksamitka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest lepiej, mam nadzieję, że będzie dobrze :-)

      Usuń
  3. Eumenidko tj. Brytusiu, a właściwie M. droga :)i ja życzę Ci poczucia najbliższej bliskości z tymi najważniejszymi w Twoim życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochani i Wam samych cudownych rodzinnych dni w 2013! a smuteczki w kąt!

    OdpowiedzUsuń
  5. aż mi sie serce szarpnęło w piersi na wspomnienie tych drzwi szpitalnych i wenflonu w rączce. Wczoraj pytałam męża czy to na pewno było w tamta wielkanoc. Tak to wypieram z głowy, ze wydaje mi sie jakby to było wieki temu. I cudem darowane swieta Wielkanocy, jakbyśmy wyrwali sie z głebokiej topieli i zaczerpnęli tchu.
    I Wam się to przydarzyło Eumenido? Tak mi przykro. Czasem być boskim to patrzeć na cierpienie i zgodzic się na nie, bo tylko ono prowadzi do życia. Dla nas to takie trudne. Wiem, że dla Niego też.
    Dobrego, najlepszego roku Wam wszystkim:)

    rut

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Kilka dni przed świętami Mała trafiła do szpitala - blisko 40 stopni gorączki, potem biegunka z krwią. W badaniach nic nie wyszło, w posiewach też nie, musimy się dalej diagnozować, prawdopodobnie pod kątem jakiejś nietolerancji pokarmowej. Wypisali nas w Wigilię, tak więc święta były naprawdę cudem darowane...
      Wiem, że Ty rozumiesz...

      Usuń
    2. niech diagnoza będzie pomyślna. rut

      Usuń
  6. Całą naszą rodzinką życzymy, aby przyszły rok przyniósł Wam same dobre dni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę więc Blance zdrowia i Wam wszystkim miłości i bliskości!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czego by Wam tu jeszcze życzyć - może tego, by Nowy Rok był po prostu dobry, pełen Waszych wspólnych uśmiechów i radości, by był spokojny bo pozbawiony niepotrzebnych trosk i zmartwień. Wszystkiego Dobrego

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj.
    Mam nadzieję, że już po tym wszystkim. Bardzo się tym zmartwiłam.
    W tym Nowym Roku życzę Wam wszystkim zdrowia, bo to jest najważniejsze. Wszystkiego naj, naj. B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za życzenia, jesteśmy w domu, ale Blanka nie jest jeszcze w formie.

      Usuń
  10. Ojej. Co się Blaneczce stało... Mam nadzieję, że już jest w domu...
    Wszystkiego dobrego w Nowym roku życzę, spełnienia marzeń i bez takich niespodzianek...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiemy niestety, badania nic nie wykazały jak do tej pory, wypisali nas w Wigilię po południu.

      Usuń