sobota, 10 listopada 2012

KULU!!!

Przez cały tydzień Blanka łaziła za mną i zawodziła: "Kulu! Mama, kulu, plo!".  A ja zachodziłam w głowę, o co jej chodzi. Mówiłam, że nie rozumiem, że musi mi pokazać, co to jest -  łapała mnie za ręce i ciągnęła, nadal zawodząc: "Kulu, mama, kulu!". A ja ciągle nie miałam pojęcia, czego ona chce. Blanka denerwowała się, złościła, zaczynała płakać i znów zaczynała swoje prośby: "Kulu, kulu!"

Dopiero wspólne czytanie blanciakowej książeczki pomogło rozszyfrować dziecięcą prośbę - kiedy otworzyłam ją na stronie ze starym wierszykiem:

"Kółko graniaste, czterokanciaste,
 kółko nam się połamało,
 cztery grosze kosztowało,
 a my wszyscy bęc!"

Blanka radośnie zakrzyknęła: "Kulu!", złapała mnie za ręce, a ja załapałam, że od tygodnia chciała po prostu tańczyć w kółeczko, chciała się bawić w "Kółko graniaste"...
A potrafiła z całego wierszyka powiedzieć jedynie "kulu" i pokazać, jak się robi bach...

4 komentarze:

  1. A ja jestem pod wrazeniem jak szybko Blanka lapie nowe slownictwo! I troche zazdrosna... ;) Moja utknela przy 3 slowach i ani rusz dalej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale sobie mała poradziła mimo wszystko :)
    Fajnie, że ma taką Mamę, która pomaga jej ten świat rozszyfrowywać i nazywać.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Kulu, mama, kulu!" :D. Zadziwiajace podobienstwo slowa 'kulu' i 'kuuluu'(mitä kuuluu? what's up? how are you?). Dziecko ma wyrazne zdolnosci jezykowe: kuva (obraz), kulo (sluch) :))) Ciekawe co nastepnie wymysli, napisz/opisz 'plo' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjasnienie: poprawnie sluch to 'kuulo' a po 'cienkim glosiku' to 'kulo' tak jak 'kuwa' to po dzieciecemu 'kuva'

      Usuń