czwartek, 22 listopada 2012

BABY BUM BUM

Od kilku tygodni chodzę z Blanką na zajęcia muzyczne dla maluchów. Dla mojej córki niezależnie od programu aktualnego spotkania największą atrakcją są jednak jej rówieśnicy i rówieśniczki. Całe dnie spędza w domu tylko w towarzystwie dorosłych i psiura, tak więc na spotkania tego typu obie czekamy z niecierpliwością. Blanka już wie, gdzie idziemy, zapytana - odpowiada:
"Dziaci!" (Do dzieci!) i dorzuca - "Bum, bum!". A potem pędem leci po kurtkę i buty. 
Do sali wchodzi pierwsza, nie oglądając się na mnie. Kiedy Pani prowadząca wita się z przybyłymi, Blanka urządza swoją rundę honorową - obchodzi niemal wszystkich obecnych na sali i podaje im rączkę na powitanie, co komicznie wygląda i budzi zrozumiałe rozbawienie u zgromadzonych. Jeśli zdarzy się na jej drodze jakiś maluch, który nie umie jeszcze zrobić "cześć", to Blanka wita się z nogą takiego delikwenta, w sumie co za różnica :-)

Podczas gdy większość dzieci spędza całe zajęcia na kolanach rodziców, Blanka gania po sali. Tańczy, macha rękami, kręci pupą, zaczepią prowadzącą, małpuje jej ruchy. I zaśmiewa się w głos. A ja tylko obserwuję ją z daleka. Co kilka minut rozgląda się kontrolnie po sali, szuka mnie wzrokiem, czasem zadaje zaniepokojonym głosem pytanie: "Mama?" i przybiega, dosłownie na sekundę, żeby sprawdzić, czy na pewno jestem... i leci z powrotem do swoich zabaw. Roześmiana, rozbawiona, w swoim żywiole. 
Wychodzimy zazwyczaj jako ostatnie. Kiedy pytam ją, czy jej się podobało, odpowiada "Tak!", energicznie kiwając głową i uśmiecha się od ucha do ucha... 

A ja patrzę na to roześmiane pysio i zastanawiam się, kiedy ona tak urosła...

12 komentarzy:

  1. Wiesz, kiedy tak czytam o Twojej córci, sama nie mogę się nadziwić, że jeszcze niedawno była takim słodkim bobasem... a teraz piszesz, że bieda, tańcuje i w ogóle panna z niej już jak się patrzy. Ani się obejrzę jak moje Małe Brzuszkowe nie będzie już brzuszkowe... buziaki dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta dziewczyna bedzie szla przebojem przez zycie! ;)
    Moja boi sie obcych, natychmiast przywiera do mojej lub taty nogi i potrafi odepchnac reke wyciagnieta do niej na powitanie. :) Ale to tylko w stosunku do doroslych, bo dzieci uwielbia. Na szczescie chodzi do niani, ktora oprocz niej ma jeszcze 4 maluchow w wieku od 1 do 3 lat, wiec mloda tam z nimi szaleje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blanka nie lubi mężczyzn, nie wiem czemu, ale kiedy na ulicy mijamy jakiegoś pana to mi zaraz oświadcza: "bje sie!" - ("boję się")

      Usuń
  3. Przyszło mi do głowy to, co Agacie, że będzie przebojowa :)
    Świetnie da sobie radę w życiu!
    A póki co przyjemnie posłuchać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest śmiała i otwarta i bardzo w niej te cechy lubię :-)

      Usuń
  4. myślę,że to Wasza zasługa,że mała tak się pięknie rozwija
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca, ona po prostu ma swój charakterek (po mamie :-)) i tyle :-)

      Usuń
    2. charakterek po kimś ma na pewno, ale to Ty jesteś wspaniałą mamą.

      Usuń
  5. Eumenidko, tak pięknie to opisujesz, że chce się czytać kilka razy. Ja mam juz córki na studiach więc w temacie małych dzieci nie jestem już ( i jeszcze) i nie jestem amatorką blogów z dziećmi w roli głownej, tak jakoś średnio mnie to interesuje ( taka faza w życiu). Ale Ty tak potrafisz zainteresować, że czekam z niecierpliwością co tam nowego u Blanki. Szczęśliwe dziecko Ci rośnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać :-)
      Wiesz, w sumie to chciałabym tylko tego, żeby Młoda była szczęśliwa i chyba jest... No dobra, nie wtedy, kiedy odmawiam kolejnego kawałka tolo :-)

      Usuń
  6. Dzieci to dzieci. żaden dorosły nie może konkurować w tych zawodach. Dobrze, że znalazłaś miejsce, gdzie Blanka moze się spotykac z innymi dziećmi. rut

    OdpowiedzUsuń