poniedziałek, 29 października 2012

KUWA

Zacięła mi się wczoraj szuflada od nocnej szafki. Zablokowała zupełnie. Szarpałam się z nią dłuższą chwilę, w końcu pozłościłam się, kopnęłam głupi mebel i szpetnie zaklęłam. Pod nosem, niby cicho, a jednak. Nie minęło nawet dziesięć sekund, a za moimi plecami cienki głosik powtórzył jak echo:
- Kuwa!

No pięknie...

2 komentarze:

  1. Nic to. 'Cienki glosik' umie po 'skandynawsku'(choc ten jezyk/kraj to nie Skandynawia ) a znaczy: 'kuva' - obraz/obrazek, to co spostrzegamy wzrokiem :) a nie uchem :D

    OdpowiedzUsuń