środa, 24 października 2012

KTO KOMU

Przelały się ostatnio przez krawędź. Słowa. Dużo słów. Smutnych, prawdziwych i ciągle niezrozumianych. Odbiły od ściany. Zabolało. Po raz kolejny. Przelały się i popłynęły. Jedna, druga, trzecia. Ściekały mi po policzkach, choć z całej siły zaciskałam powieki. Mała patrzyła i nie rozumiała; na szczęście. Ani co się dzieje, ani co to za woda. Trzymałam ją na rękach, ale kiedy puściły tamy, musiałam ją postawić na blacie, bo bałam się, że ją upuszczę. Przestała się śmiać. Stała i patrzyła, jak płaczę. 

Nagle objęła mnie za szyję swoimi małymi rączkami i przytuliła się do mnie z całych sił. Ona do mnie, ja do niej. 
Nie wiem, kto komu więcej daje. Ona mi, czy ja jej.

6 komentarzy:

  1. Obie dajecie sobie milosc i wsparcie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za duzo słów , za mało słów czasem - ale łez zawsze za duzo!Na mnie wczoraj , gdy one się lały patrzyła tylko moja kotka- i też nie rozumiała co to!Najbardziej zawodzą zawsze ci najblizsi, a te łzy przez nich wylane są najbardziej słone!Płynęły po policzkach bezwiednie , jakby bez mojego udziału , skapywały do wanny ....Teraz już płacze tylko cicho.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dajecie sobie bardzo dużo sił. Ona Tobie, bo o Nią walczyłaś. Ty Jej, bo kochasz Ją bezwarunkowo. Trzymam za Was kciuki. B

    OdpowiedzUsuń