niedziela, 9 września 2012

PIERWSZE ZDANIE

Wróciłam wczoraj z pracy kilka minut po szesnastej; Blanka siedziała z babcią na balkonie i wyczekiwały razem mojego przyjścia. Kiedy zatrzymałam się na moment przed klatką, żeby pomachać ręką piszczącej z radości Blanuśce, usłyszałam, jak mnie woła, kiwając jednocześnie do mnie małą rączką:
- Mammmmaaaa chooooć!
Kiedy usłyszałam pierwsze zdanie mojej córki, coś we mnie stopiło się i zmiękło, jak masło w upalny dzień...

5 komentarzy:

  1. To póki co tylko dwa słowa, ale za to jakie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, to teraz już pójdzie jak z płatka...miłe słowa.Pozdrawiam Renia

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, gratuluje pierwszego zdania i to takiego ładnego... teraz jak się Blanka rozkręci to nie raz westchniesz, gdzie te czasy kiedy miałaś szansę się wypowiedzieć Ty... :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. i dobrze, że to zapisujesz, bo już na zawsze bedziesz roztapiac się, gdy wrócisz do tej notki. Ja się roztapiam i kulam ze śmiechu na zmianę, gdy czytam mój stary brulion w kratkę:) rut

    OdpowiedzUsuń
  5. Nadziwić się nie mogę ile Blanka potrafi powiedzieć :-)

    My doskonalimy ścisłe podstawy ;-)

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń