piątek, 3 sierpnia 2012

POGADUCHY Z MĄDRALĄ

Ostatnio, kiedy jechaliśmy z Blanką autem, robiłam wszystko, żeby urozmaicić naszej córci podróż, bo zawsze bardzo głośno oprotestowuje uwięzienie w foteliku. Pokazywałam książeczki, opowiadałam historyjki, razem wyjmowałyśmy różne przedmioty z mojej torby i oglądałyśmy je uważnie, aż w końcu, przez zupełny przypadek, odkryłam, że z Małą można już pogadać. Kiedy staliśmy w korku, zobaczyłam, że chodnikiem biegnie piesek, więc pokazałam go Blance i jakoś tak odruchowo zapytałam:
"Blanuś, a jak robi piesek?"
- "Grrrrrrrrr" - usłyszałam w odpowiedzi; nie mam pojęcia, skąd jej się to wzięło, Travis nigdy nie warczy, ale Blanka już jakiś czas temu uznała autorytatywnie, że pieski robią "Grrrrrrryyyy!" i już. Zaciekawiona, postanowiłam zgłębić temat i zapytałam:
- "A jak robi kotek?"
- "Mału!" - odpowiedziała bez zastanowienia.
- "A krówka?"
- "Muuuuuu!" 
- "A kurka?"
- "To to to to to!"
Zwierzątka mi się skończyły, bo trochę zatkało mnie ze zdziwienia.
 A dziś w domu po prostu zaniemówiłam. 
 Rano opiekunka Małej, której demonstrowałam, jak Blanuśka ładnie rozróżnia kolory i na moją prośbę bez żadnej pomyłki podaje klocek o odpowiedniej barwie: zielony, żółty, czerwony lub niebieski; powiedziała, że też mi coś pokaże. Blanka ma książeczkę, w której na ostatniej stronie wypisany jest drukowanymi literkami cały alfabet. Pani Ela poprosiła Małą, żeby ją przyniosła, ta posłusznie przytargała wskazany tom, zaczęła przerzucać sztywne kartki, a kiedy doszła do końca, do alfabetu, niania wskazała jej palcem literkę A i zapytała:
"Blanuś, jaka to literka?"
A moja córka tak po prostu powiedziała:
"Aaaaaaaa"
Zamurowało mnie. Pani Ela przesunęła trochę palec, wskazała kolejną literkę i znów zapytała:
"A ta?"
I usłyszałam:
"Beeeeee!"
 Szczęka opadłą mi ze zdziwienia i z hukiem gruchnęła o podłogę.

Skąd ten mały Kajman to wszystko wie?????

8 komentarzy:

  1. Ooo rany! niezła ta Wasza Blanusia!!
    (www.swiat-wg-anuli.bloog.pl)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zasługa NIANI. :D Kochać Ją, dopieszczać. Dzieci same ze siebie nie są tak mądre. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. to chyba się zdarza, mój jak miał ok. 18 m-cy też rozpoznawał litery - a,b,c,d,e,o,u,a niektóre wymawiał po angielsku :)
    albo mamy genialne dzieci, albo takie rzeczy się zdarzają :)

    pozdrawiam :)
    chwilka13

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja szczęka, razem z Twoją potoczyła się z hukiem po podłodze :D Blanuśka rządzi :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jak to mówią; Jak się powiedziało A, to trzeba tez powiedziec B:) całuski dla Was:) rut

    OdpowiedzUsuń
  6. no mama.... jeszcze troszke i to Blanka bedzie Ci czytac bajki :) Albo poranna gazete :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak to skad? Inteligentna bestia! ;) Musicie duzo jej czytac i pokazywac rozne rzeczy, a ona zapamietuje.
    Moja mloda tez probowalam nauczyc, ze piesek robi "hau hau". A ona uparcie na pytanie o pieska wydaje z siebie cos na ksztalt "arrrr" (moglby byc tez pirat, hehe). Tyle, ze nasza suczka warczy i to czesto, wiec Bi miala to gdzie podlapac. :)

    OdpowiedzUsuń