piątek, 31 sierpnia 2012

MODNISIA

Blanka coraz częściej przychodzi do mnie, żądając wymiany rozmaitych części garderoby. 

Natychmiast po powrocie ze spaceru domaga się zdjęcia butów - podstawia mi pod nos swoje małe kopytko i pokazuje na nie palcem. Po sandałkach przychodzi pora na skarpetki, które też trzeba ściągnąć, no bo przecież po domu chodzi się tylko na boso. 

Ale na tym nie koniec. Już kilka razy zdarzyło się jej zażądać zmiany stroju tak po prostu. Dziś przyszła do mnie ciągnąc się za bluzkę, podnosząc ją do góry i wydając szeroko rozumiane odgłosy niezadowolenia. Zdjęłam więc jej w końcu koszulkę, żeby sprawdzić, o co jej chodzi. A mała modnisia pobiegała do szafki, otworzyła ją, wywaliła z niej swoje bluzki, pogrzebała w nich przez chwilę, wybrała niebieską, przyniosła mi i oznajmiła rozkazującym tonem:
"Ta!!!"
Ubrałam ją, a ona natychmiast poleciała do łazienki i... stanęła przed lustrem.
 Mała kobietka... 

3 komentarze:

  1. Niesamowita... :) A jeszcze pamiętam jak pisałaś o jej narodzinach :) Mam nadzieję, że wkrótce wstawisz jakieś zdjęcie małej kobietki abyśmy wszyscy mogli podziwiać jak rośnie:)
    Pozdrowienia dla rodzinki i Travisa
    agad

    OdpowiedzUsuń
  2. poczekaj aż podpatrzy jak się malujesz i będzie od ciebie wymagała odpowiedniego makijażu :D potem będą pomalowane paznokcie i błyszczyk najlepiej owocowy bo najsmaczniejszy :D ach te małe kobietki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja dziś mojej nastolatce kupiłam pierwsze pantofelki na obcasiku:) a tak niedawno ją urodziłam:) rut

    OdpowiedzUsuń