piątek, 27 lipca 2012

ZŁOŚNIK

Kiedy Blanka nie dostaje tego, czego chce, zaczyna się złościć. Zaciska ze wszystkich sił małe dłonie w piąstki, napina mięśnie, cała aż sztywnieje i wydaje ostrzegawczy okrzyk: "Eeeeee!!!!", co w jej języku oznacza - "Chcę to, natychmiast!". Jest niecierpliwa, łatwo się denerwuje, generalnie charakterek ma po mnie, więc doskonale rozumiem jej dziecięcą frustrację wynikającą z niemożności otrzymania, dosięgnięcia, sięgnięcia, wyjścia, wejścia... I toleruję, starając się wytłumaczyć, że niestety nie można mieć wszystkiego tak od razu, już, natychmiast...

Mały złośnik śmiesznie wygląda w tym swoim małym zdenerwowaniu, rozmawiałyśmy o tym dziś z moją mamą dłuższą chwilę. Blanka słuchała, a gdy usłyszała jak jej babcia mówi: "Zobacz jak ona się złości!"... ZADEMONSTROWAŁA. Zacisnęła piąstki, wyprężyła misterną posturę, zrobiła groźną minę i ... zaczęła się śmiać. My też. Ze zdziwienia, zaskoczone, tym, co pokazała. 

Ciągle, codziennie, niezmiennie zdumiewa mnie, jak wiele moja malutka córka już rozumie. Jak wiele wie. Poprosiłam ją po chwili: "Pokaż jak się złościsz" i Blanka powtórzyła wszystkie swoje gesty... 
Nie mogłam i nadal nie mogę uwierzyć. Moja piętnastomiesięczna córka umie już na swój dziecięcy sposób określić swoje własne emocje...

środa, 11 lipca 2012

URLOP

Wyjeżdżamy. Po tygodniach chorowania, po biegunce , która pojawiła się jako reakcja na antybiotyk, mimo podawania osłon, po blisko miesiącu dochodzenia do siebie... wyjeżdżamy na zasłużony urlop. Blanka zachwycona ciągłą obecnością mamy łazi za mną krok w krok, chyba zdziwiona trochę, że nie znikam.  Dosłownie wszędzie. Jak to podsumował niezastąpiony mąż i ojciec:
"Na urlopie mamo będę z Tobą nawet w klopie"