sobota, 30 czerwca 2012

STRACH MA WIELKIE OCZY

Blanka bardzo się boi ... much. Nie wyjdzie na balkon, jeśli siedzi na nim chociaż jedna, malutka muszka. Nieważne, czy wygrzewa się na płytkach, czy wędruje po ścianie - Blanka zatrzymuje się w drzwiach, dosłownie wrasta w podłogę, pokazuje mi palcem małego, czarnego potwora i informuje mnie głośno:
- Muuuu, muuu, muuu!!!
Muszę więc pędzić na pomoc, ratować dziecko, wygonić paskudne owady, żeby Malutka mogła sobie do woli spacerować po balkonie. Próbuję przełamać jej strach, ale kiedy tylko nieopatrznie podprowadzę ją zbyt blisko przerażającej bestii, otrząsa się ze wstrętem, jak kot znienacka wrzucony do wody, wykręca się, wyrywa, wygina buzię w podkówkę, powtarzając: "Nie, nie, nie!!!". Na nic tłumaczenia, że muchy nic jej nie zrobią, że wystarczy machnąć ręką, powiedzieć "Sio!" i odlecą - Blanka łapki ma jeszcze małe, choć wymachuje nimi ze wszystkich sił, powtarzając: "Siii!!!, Siii!!!", to potwory nie uciekają.
Ucieka więc dziecko...

Strach ma wielkie, musze oczy...

7 komentarzy:

  1. Ot, zagadka.Może Blanusia kiedyś połknęła muchę? I wcale nie żartuję, na serio pytam. Ta muchofobia jest zastanawiająca bardzo.serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ... może pomógłby zakup packi na muchy skoro rączki ma jeszcze za małe?
    Fajny zbieg okoliczności, bo obie wybrałyśmy dziś "owadzie" tematy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobno, kiedy ja i moja siostra byłyśmy małe, też bałyśmy się much, nazywałyśmy je "booo" i "booo" trzeba się było bać, krzyczeć, płakać i wiać ;) przeszło nam, rodzina anegdotka została :)

    Kama

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja ją doskonale rozumiem, bo sama much nie znoszę (a mam lat 27) i też się ich kiedyś bałam. A poza tym muchy śmierdzą przeokropnie, a ten obrzydliwy zapach jest najbardziej wyczuwalny gdy mucha lata. Nie znoszę much i gdy jakaś wleci do mieszkania to albo ją wygonię (chociaż preferuję wciąganie do odkurzacza co zawsze niezmiennie zaskakuje mojego męża) albo to ja z pomieszczenia wychodzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamietam, ze moja Podopieczna w podobnym wieku tez bala sie much.
    Jak lataly w domu to Ta sie darla i musialam wyganiac. Ale potem samo przeszlo... Mam nadzieje, ze Blance tez przejdzie tak szybko jak sie zaczelo :P

    Anula

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, usmialam sie! A moze Blaneczke uzadlila osa albo inne latajace stworzenie i teraz wszystko co lata i bzyczy zle jej sie kojarzy? A moja cora wrecz przeciwnie, nie boi sie zadnych insektow! Ku mojemu obrzydzeniu rozgniata mrowki, pajaki, goni tez pszczoly i trzmiele i pewnie kiedys sie to kiepsko skonczy. Nie boi sie zadnych zwierzat, tyle, ze wiekszosc przed nia ucieka. I musze uwazac bo mam na ogrodzie weze, malutkie i niejadowite, ale ugryzc toto potrafi...
    A przy okazji, zapraszam do siebie: www.co-to-bedzie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. moja chrzesnica też sie bała much jak była w podobnym wieku do Blanki, ale szybko jej przeszło

    OdpowiedzUsuń