wtorek, 22 maja 2012

FAMILY

Kiedy byłam w ciąży, mój mąż na imieniny dostał piękny wieszak - napis "FAMILY" wycięty z drewna, a pod nim miejsca na zdjęcia. Były tam już włożone trzy fotografie: moja, Lubego i Travisa, a czwartym okienku nasi przyjaciele umieścili rysunek. Przedstawiał on bociana niosącego zawiniątko w dziobie, z którego wystawał warkoczyk z kokardą, a napis pod ilustracją głosił: "Coming soon"... Kiedy Mała przyszła na świat, w ramkę, zamiast rysunku, wstawiliśmy jej zdjęcie. 
Teraz, kiedy ma roczek, kilkanaście razy dziennie bierze mnie za palec, ciągnie pod wieszak, żąda postawienia na blacie biurka, a kiedy już może dotknąć fotografii, pokazuje kolejno paluszkiem na zdjęcia i wylicza: "Tata, mama..." - przy swojej ramce milknie, zastanawia się chwilę, nie umie wymówić jeszcze swojego imienia, więc dotyka zdjęcia Travisa i mówi... "Grrrrryyyy" - co w języku Blanki oznacza "piesek" :-)


6 komentarzy:

  1. Super - już widać, że szybko będzie mówiła :-)))

    Mój Najmłodszy na wszystko obecnie mówi "mama" ;-)
    Na tatę też. No chyba, że tata mocno poprosi, to jakby z łaski powie "tata" ;-)

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maciejko, moja córka ostatnio na wszystkich mówi... "tata". Ja jestem tata, nawet pies został tatą :-)

      Usuń
    2. Pozwolę się "wtracic" ponieważ i mój syn swojego czasu na wszsytko mówił mama obecnie operuje większym zakresem słów ale nie przeszkadza mu to mowic do babci - mama, do taty - mama, do cioci i wujka tez zdarza sie mu mowic mama :D:D
      Takie maluchy są naprawde super.
      Pozdrawiam Mama dwoch maluchow

      Usuń
  2. piękny widoczek. piękniejszy nawet niz wieszak:) rut

    OdpowiedzUsuń