piątek, 11 listopada 2011

ZĄBEK


Blanka dołączyła dziś do grona zębaczy.

Malutki, kujący jak szpilka czubek lewej, dolnej jedynki przebił się w końcu przez dziąsło. Przygotowując się do tego doniosłego wydarzenia nasza córka przemarudziła cały długi weekend, rozpoczynając swoje narzekania o piątej rano i kończąc późnym wieczorem, razem z chwilą zaśnięcia.
A wczoraj w nocy, nie wiedzieć czemu, obudziła się o trzeciej i do czwartej trzydzieści leżała sobie w łóżeczku i... gadała w tym swoim narzeczu, opowiadała o swoich dziecięcych sprawach. Nie mam pojęcia, o co jej chodziło, pochwalić się chciała nowym nabytkiem, czy co? Wiem już jednak doskonale, co czuje mój mąż, kiedy tak bardzo chce mu się spać, a ja ja mu jojczę nad uchem "No pogadaj ze mną..."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz