niedziela, 26 czerwca 2011

SMS

Blanka leżała na kanapie i kontemplowała otaczającą ja rzeczywistość, Mężyk siedział obok niej i czytał gazetę. Usłyszałam charakterystyczny odgłos ciuchci wyjeżdżającej z blanciakowego tunelu, ale zignorowałam, wychodząc z założenia, że kto jest bliżej dziecka, tego kolej na zmianę pampersa. Zdawało mi się, że Luby przeoczył tę informację dźwiękową, więc postanowiłam udawać, że ja też nic nie słyszałam. Po kilku minutach Mężyk się odezwał, nie odrywając oczu od gazety:

"Kochanie, dostałaś smsa"

Zdziwiłam się. Nic nie słyszałam, ale telefon miga na niebiesko, kiedy mam nieodebrane wiadomości lub połączenia, pomyślałam, że może Luby to zauważył, więc wstałam, wzięłam moja nokię do ręki. A tam nic. Pusto. Patrzę na męża, zastanawiając się, jaki podstęp się w tym wszystkim kryje. On w końcu oderwał oczy od "Świata motocykli", pokazał palcem Blankę i powiedział:

"Tu dostałaś smsa" :-))) 

Uniosłam się honorem nie skomentowałam tego perfidnego zagrania. Odłożyłam telefon i poszłam do sypialni. Cóż, kto jest bliżej aparatu, a raczej aparatki, ten odbiera... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz