poniedziałek, 11 kwietnia 2011

HASŁA


Czasem mam wrażenie, że mój mąż się w nich specjalizuje :-) Jak każda para mamy swoje własne hasła, zrozumiałe tylko dla nas, są takie, które cudownie mi się kojarzą i takie, które do dziś podnoszą mi ciśnienie w jednej chwili, nawet po kilku latach. Jednym z nich jest odpowiedź na pytanie, której udzielił mój wtedy jeszcze nie mąż podczas nauk przedmałżeńskich. Wypełnialiśmy jakiś test, sprawdzający ponoć dopasowanie par; poza całkiem normalnymi pytaniami np. o stosunek do rodzicielstwa, pojawiły się dwa, które nieco mnie rozśmieszyły. Brzmiały one tak: "Jakim drzewem chciałbyś być?" i "Jakim ptakiem chciałbyś być?" Nie pamiętam, co luby odpowiedział na pierwsze, na drugie - a i owszem, bo bez chwili namysłu wypali, bardzo z siebie zadowolony. 

"Sokołem wędrownym :-)"

I jeszcze udawał, że kompletnie nie rozumie, dlaczego się wściekam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz