czwartek, 2 lipca 2009

BAL WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

Burza mruczy na horyzoncie jak wielki bury kocur. Znowu będzie pluło żabami całą noc. Błyskoteka już się zaczęła. Normalnie imprezują tam na górze od miesiąca, nie wiem ile już tych beczek z winem przetoczyli i wytoczyli. Ale co się im dziwić, w czerwcu tyle okazji, niedawno było Jana, teraz Piotra i Pawła. Bal wszystkich świętych.
Usłyszałam tą piosenkę niedawno w radio. I nagle płacz chwycił mnie za gardło. Tata tak ją lubił. Święty nigdy nie był, jak każdy za nas. Ale mam cichą nadzieję, że baluje teraz w niebie. W końcu niedawno miał imieniny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz